reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
IZa ogromne gratulacje córeńki

Doti hello wpadłąs tylko jak po ogień

Aneta dobrze że Tyuśka tak fajnie oswoiła się z przedszkolem.

Gagulec przykro mi .................. ale większe serce to więcej miłości się w nim zmieści...... żartuję

My wczoraj bylismy na przedstwieniu, 6 latki wystawiały o jesieni.\, Maja była przejęta.
Potem zawieźlismy ją na urodziny kolegi z grupy...... były w sali zabaw i etraz juz wiecie jakie jest największe marzenie Mai? Gdzie chciałbym miec swoje urodziny
Dzis z Adasiem byłam u lekarza i jednak mamy antubuiotyk, bo kaszel nie ustepywał juz od 3 tyg
Mąż wczoraj i dzis ma urlop więc mało mnie na BB.

Pzodrawiam wszystkich


A o jeszzcze opowiem Wam mój STRASZNy sen. Aneta co to może znaczyć.
Bylismy wszyscy na spacerze, jka zatrzmałam się na pogaduchy z kims tam a J poszedł z dziecmi dalej, Adaś odbiegał od J,,,,,, ja krzycze by na niego uważał i go zatrzymał bo za zakrętem może pojawic się auto.................... no i stało sie. Adaś wpadł pod autobus, przejechał go po całym ciałku przednimi i tylnimi kołami. kidy odjechał Adasia ciałko jeszcze drgało a on patrzył mi załzawiony w oczka błagając o pomoc. lecz zaraz zamknał je i umarł.......................... Bosze jak ja ryczałam a potem juz spać nie mogłam do rana.
 
witam!!!


niby weekend a ja jutro na zajecia musze isc

sprztam dzis, ale mam przerwe

wieje jak wscielke! nie da sie spokojnie wyjsc na dwor!

dzis odstawilam an kilka godz. samochod do gazownika i przesiadlam sie na ..nogi!daaawno nie zrobilam tyle km na pieszo! w ddoatku bylam na niewielkim obcasie i teraz mi nogi do dupy wlaza

a Pani wychowawczyni też nie kwapi się powiedziec czy dziecko spało, czy zjadło obiadt itp o wszystko trzeba sie wypytywać a i tak odpowiada z łaską...

u nas podbnie. a ja lubie wiedziec wszysko, co jest zwiazane z moim dzieckiem, wiec tak wypytuje jak natret...

Oj wyspac sie ostatnio nie moge, tzn. nie moge zasnac, nie wiem,czy w Julitke sie zmieniam,czy to ten wyjacy wiatr,ale zasypian o 2-3,a pozniej dosypiam do 10.

Julitka dzis po 5rano jzu byla wyspana! oczywiscie pelnia jest. ale jak zasnela, to po 7 jej dobudzic nie moglam

Witam i ja
humor mam do dupy totalnie i dopadła mnie totalna bezsilność. Robiłam Damianowi badania w związku z ostatnim atakiem duszności i okazało się, że ma powiększone serducho:crazy: wiec czekają nas kolejne badania,wizyty u lekarza itd, itd. Dzisiaj idziemy popołudniu do pediatry to mam nadzieję, będę wiedziała więcej. W każdym razie nie jest dobrze :-(:-(:-(

Gagulec, trzymam kciuki! daj znac, co pediatra powiedizala

A o jeszzcze opowiem Wam mój STRASZNy sen. Aneta co to może znaczyć.
Bylismy wszyscy na spacerze, jka zatrzmałam się na pogaduchy z kims tam a J poszedł z dziecmi dalej, Adaś odbiegał od J,,,,,, ja krzycze by na niego uważał i go zatrzymał bo za zakrętem może pojawic się auto.................... no i stało sie. Adaś wpadł pod autobus, przejechał go po całym ciałku przednimi i tylnimi kołami. kidy odjechał Adasia ciałko jeszcze drgało a on patrzył mi załzawiony w oczka błagając o pomoc. lecz zaraz zamknał je i umarł.......................... Bosze jak ja ryczałam a potem juz spać nie mogłam do rana.

Agulka straszny sen:-(:-(:-(:-(mi wczoraj w nocy śniło się że jakis 2 bandytów wtargneło do domu i zabiło mi Olę a dalej to tak jak u Ciebie:-(DOBRZE ŻE TO TYLKO SNY!!!!!!!


Kobuiety, juz lepiej, zebyscie nie spaly, jak Justyna, niz mialy takie sny! straszne!
 
Jestem
Damian miał robionego Rentgena klatki piersiowej w związku z dusznościami, które go dopadły jakiś miesiąc temu. Do tego standardowa morfologia +OB. No i odebrałam wszystkie wyniki i z przekonaniem, ze wszystko jest git poszłam do pediatry, która spojrzawszy tylko na magiczne zdjęcie kazała przyjść z Młodym. Zrobili mu EKG ( zapalenie mięśnia sercowego:surprised: zostało wykluczone) i dpstalismy skierowanie do kardiologa dzieciecego , który żeby było śmieszniej przyjmuje najblizej nas w Zielonej Górze ( około 50 km od nas). Dobra odległość nie stanowi problemu, ale fakt, ze najprawdopodobniej w tym roku się nie dostaniemy, wiec zostaje wizyta prywatna u kardiologa z Wrocławia, który raczy zaszczyczyc swą obecnością miasto położone jakieś 10 km od nas, dwa razy w tygodniu:szok::szok:. Czyli jakby nie było szanse na wizytą w tym roku są minimalne:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Żeby nie było za różowo- Młody ma znowu zapalenie oskrzeli a do niego gratis zapalenie spojówek i oczywiscie męczący, przewlekły katar:baffled:. Teraz śpi od godziny 18:baffled:
Nawet nie czytam artykułów w necie o powiększonym sercu bo nie chcę sie dołować i cierpliwie będę czekać na wizytę u kardiologa. Do tego czasu osiwieję i oszaleję.
A najlepsze jest to,że jestem sama- mam na myśli stres związany z sytuacją bo oczywiscie do tego dochodzi praca ( aż mi głupio bo ciągle gdzieś muszę wyłazić- a to cycanie, a to szczepienie, a to badania, a to lekarz i tak cały czas). na dokładkę cały czas dostaje do roboty cos z czym w ogóle nie jest związane moje stanowisko. Poza tym nakłada się jeszcze kilka nieciekawych kwestii i od myślenia mam już mętlik w głowie, o którym nie mam nawet z kim porozmawiać.
teraz idę się wyplumkać i może uda mi się troszkę przespać bo przypuszczam, ze w nocy będzie latanie:baffled:
Pozdrawiam i przy okazji życzę spokojniejszych snów:szok:
 
Donkat pytałam ostatnio jak tam na egzaminie i nie pochwaliłas się.....
Gagulec oj współczuję Ci na pewno jest ci teraz cięzko:-(ale trzxymaj się musisz byc dzielna wszystko się jakos poukłada:tak:
 
Witam!!

Gagulec, zycze powodzenia!

Monia, wyniki egzaminow bedziemy miec dzisiaj, ale wydaje mi sie, ze wszystkei zdalam


wczoraj poszlam spac o 21! nawet nie miaalm sily juz wstac z lozka i isc siku:zawstydzona/y::szok:

katra mi niby miaj, ale wcale nie za bardzo chce sie ze mna rozstac. to samo u Julitki. a P wrocil zakatarzony i z bolącym gardlem. w takiej sytuacji nie mozemy jechac do mamy:-(:-(

Jutro bede miala spoznionych imeininowych gosci:-)
 
reklama
Witam się o poranku:-) wczoraj dostałam jakiegoś powera i wypucowałam całą chate nawet pod łóżkiem w sypialni:szok: Tuska jak wróciła z przedszkola to była w ciężkim szoku jaki ma porządek w pokoju:-D a efekt tego powera był taki, ze wieczorem zaczęło mnie cos rozkładać:wściekła/y: no i jestem zasmarkana, wszystko mnie boli ale mam nadzieje że jutro i w poniedziałek się jakoś podkóruje;-) w końcu złego diabli nie biorą:-D swoją drogą to chyba muszę pomyśleć o jakimś leku wspomagającym odporność dla siebie i M bo ciągle zasmarkani i kaszlący ostatnio chodzimy:wściekła/y: a w taki sposób to tuśka też nigdy nie wydibrzeje:baffled:
Gagulec strasznie mi przykro mam tylko nadzieje, że okarze się, ze strach ma wielkie oczy i sprawa zakończy się jakoś pomyślnie:sorry: powiem Ci jeszcze, że u mojej kuzynki też stwierdzono w wieku właśnie ok 3 lat powiększenie mięśnia sercowego. Była dzika panika i lęk,a okazało się, ze było to tylko chwilowe na skutek leków które przyjmowała, bo akurat tak sie nałożyło, że brała antybiotyk za antybiotykiem. Sprawe wyjaśnił właśnie kardiolog dziecięcy:tak: życzę Ci aby i u Was powód był błachy i trzymam za to mocno kciukasy:tak:
Agulka, Monia nie jestem pewna, ale z tego co kojarze to takie sny w których widzisz smierć swojego dziecka swiadczą o tym, że najbliższe otoczenie czuje się zaniedbywane poprzez nadmierne poświęcanie uwagi własnie dziecku, które ginie w tym snie:sorry: ale nie jestem pewna:eek:;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry