reklama

Wrześniówkowe mamy

Gagulec o tej kontroli to wlasnie pisalas, tylko myslalam,ze juz byliscie na kolejnej.

Jesli chodzi o zeby to ja mialam chyba rok temu, moze nie, wyrwana 7dl i mialam zawsze 8 pochowane w policzkach prawie cale,a teraz zrobilo sie miejsce i wyszly. Niestety nie wygladaja za ciekawie.

Mateusz jeszcze nie spi. Chyab mu dupsko przetrzepie,bo nie wyrobie:wściekła/y:
 
reklama
Melduję się z domku:-) ale widzę, ze wszystkie poszły spać:sorry2: skończcie już proszę temat tych zębów bo mnie już od zytania wszystko boli;-):baffled::-D
Nuśka jakoś daje radę, ale muszę przyznać, że drogowcy też:tak: i drogi są w miarę w porządku no przynajmniej w zeszłym roku jak dla mnie było gorzej:sorry2: tylko nadal nie mogę zaskoczyć z tym napędem na tylnie i popadam w panikę jak widzę ten pomarańczowy wykrzyknik na desce rozdzielczej:zawstydzona/y:
 
Ostatnia wczoraj pierwsza dziś:-) witam się oczywiści z kawką;-) Tuśka jako tako, w nocy kaszlała ale katar jakby słabszy i od rana tż może raz kaszlnęła:tak: także mam nadzieję, ze jakoś się to rozejdzie:sorry: w każdym bądź razie przez wekend siedzimy plackiem w domu:tak:
 
A gdzie Wy wszystkie się podziewacie:eek: ale jestem uchachana:-) myślałam, że będę mieć smutnego samotnego Sylwestra w pracy a tu taka zmiana hihiiiiiii:-) ale skoro nie ma z kim pisać to spadam kończyć farsze do uszek i pierogów;-)
 
Mi w sumie wszystko jedno tylko nienawidzę niedziel:wściekła/y: bo wtedy zwsze M jest cały dzień w domu i szkoda mi zawsze, że nie mogę być z nimi
A czemu beznadziejnie?Aż taki ruch?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry