reklama

Wrześniówkowe mamy

Shinead - cesarkę mogłabym mieć z powodu pierwszego porodu zakończonego cesarskim cięciem (ale to mało prawdopodobne, bo teraz jedno przebyte cięcie nie jest ścisłym wskazaniem do kolejnego). A drugi powód ewentualnej operacji to przewidywana waga maluszka - jeżeli będzie oscylowała w okolicy 3700g lub więcej, to raczej zapadnie decyzja o cesarce. Mój lekarz wychodzi z założenia, że skoro mój organizm nie poradził sobie z dzieckiem wielkości Kuby, to teraz z teoretycznie większym drugim synkiem też sobie nie poradzi. A przynajmniej byłoby to bardzo ryzykowne. Wiesz, z jednej strony chciałabym urodzić naturalnie, a z drugiej strony panicznie boję się komplikacji i przedłużającego się cierpienia. Cesarka rozwiązałaby problem, ale z kolei to też nie jest w 100% bezpieczne rozwiązanie i też niesie ze sobą ryzyko komplikacji.
A jeśli chodzi o przeziębienie, to jednak na razie 1:0 dla choróbska. Faszeruję się Tantum Verde, Cholinex'em od rana i nie czuję się wcale lepiej. Grunt, że nie ma gorączki. Ale za to zaczęłam okropnie kichać, aż czuję, jak mi wszystko w brzuchu się naciąga do granic możliwości.

Dziewczyny, chyba się już na dzisiaj pożegnam. Skończę jeszcze tylko listę i idę się walnąć... Gardło i głowa dają się we znaki.

Ruda-iza - no, też chciałabym podchodzić do tego bardziej optymistycznie. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
 
reklama
No, szykuję się na wklejenie zdjęcia Tymka :-D:-D:-D. Tylko muszę pokombinować, bo w podpisie można wkleić tylko trzy elementy jeden pod drugim, a chciałabym obu chłopaczków mieć "przy sobie".

Dostałam wiadomość na priv'a od Inez81 - w piątek urodziła swojego Boryska. Szczegóły w Liście Wrześniówek i Ich Skarbów.

Pa!
 
:tak: Witam wiczorkowo,po wizycie u lekarza okazalo sie ze prawdopodobnie jutro zobaczymy nasze malenstwo na swiecie:-) Tak jak Wam wczesniej mowilam zaczelam jeczec ginowi ze chcialabym juz urodzic a on sie zapytal kiedy..i tak z glupoty odpowiedzialam ze jutro....I tak jakos wyszlo...:sorry2::sorry2: Oczywiscie wszystko do mnie powoli dociera dopiero teraz ale nie ma co juz rozmyslac:happy: O 8:00 mam sie stawic w szpitalu...Wizyta ogolnie przebiegla ok Zapytalam sie czy moge przyjsc z mezem na to gin stwierdzil 'ze ma dac odpoczac facetowi tym bardziej ze jest na urlopie..niech se odpocznie..':-D:-D Ale i tak go przytargam!! Meska solidarnosc:eek::dry: Jakby cos sie dzialo to maz da znac.Trzymajcie kciuki..ja s... ze strachu:-p Buziole
 
no tak... porozdwajały sie i nie mają cZasu na forum :-) jakoś się nie dziwię, ale gdzie te w dwupakach?? :-DJa właśnie wróciłam od gina bo myślałam (a raczej miałam nadzieję) że mi wody wyciekły a tu nic. Cisza:sick:. KTG w normie, zero skurczy. Lekarz zbadał i mówi że do porodu jeszcze daleeeeeko. Choróbcia! będę ja chyba zamykać liste wrześniówek.
 
RUDA-IZA nie denrwuj sie z tym porodem to róznie bywa może ty jutro urodzisz.
faktposypało sie na forum dzieciaczków aztrudno nadazyc,ah ale to fajnie przecież o tym marzyłyśmy żeby w końcu tulic te nasze szkraby.

a moja królewna w sumie to nic innego nie robi tylko je i spi no czasem sie napina jak nie może pierda puścic, ale to normalne bo strasznie łapczywie je i nie zawsze odbeknie pomimo noszenia w pionie.
katarek dalej jest, nie wiem kiedy się skończy, Szymonke tez ma katar tylko że taki zielony, nie iwem co i jak może ma problemy z migdałkami albo jakąs alergię?, musze się przejśc do pediatry o skierowanie na badania i zrobic je wkońcu.
u na ssie pogoda popsuła jest pochmurno i wietrznie i troszke zimnawo.
 
Witam o poranku, ja nadal w dwupaku, nic nie zapowiada,żeby miało się to dzisiaj zmienić, chociaż do wieczora daleko.
Inez-GRATULACJE!
Następna dziewczyna po, faktycznie ten tydzień dość obfity w dzieciaczki, mam nadzieję dołączyć :tak:.
Aneczka-ale jak to Twój lekarz zrobi? Wywoływanie czy co,bo nie rozumiem do końca? Ale fajnie,że to dzisiaj i oczywiście bierz męża, jak ja to mówię zrobił,niech rodzi :-D.Czekamy na wiadomości!
Ruda-Iza-Tygrysek ma rację, nie denerwuj się, nawet się nie obejrzysz, a okaże się,że rodzisz ;-). Odpocznij sobie, wyluzuj i zaraz nadejdzie ten wielki moment, nie martw się.
Tygrysku-fajnie,że córunia taka grzeczna.
Atruviell, Nuśka-wracajcie szybko do zdrowia, bo chyba nie fajnie sie rodzi z katarem :baffled:
Miłego dnia!
 
czesc dziewczyny, az sama jestem w szoku ile to teraz dzieci nam przybylo :) Ale super, super :) bedzie o czym pisac za jakis czasi o co sie martwic ;)

U mnie wszystko ok, mam chwilke wiec napisalam troszke o moim porodzie...
Nie chce wywolywac wilka z lasu ale donosny spiew mojego malego slyszalam tylko z 4 razy, zobaczymy jak to bedzie po tej magicznej 3 nocy w domu..Poki co grzecznie je i najchetniej robilby to ciagle :)

leze sobie z nim w lozku i odpoczywam,bo nadal czuje sie tak jakby walec drogowy po mnie przejechal, ale jest juz duzo, duzo lepiej :)
Mysle ze do nastepnego tygodnia bedzie wszystko ok:)

Wczoraj mialam wizyte poloznej, uspokila mnie, pogadalysmy sobie...
jak zeszlam na dol i zobaczylam burdel jaki faceci zrobili, to az mi sie wstyd zrobilo, ze ktos byl w domu, ale chyba ona realia zna ;)

M. nade mna skacze, az mi glupio..gotuje, sprzata (po facetowemu), a jak sie malym opiekuje..nadrabia za te 9 miesiecy ;)

lece juz do malego.

Aha..dziewczyny, ktore jeszcze nie urodzily... Nie bojcie sie! Strach tylko szkodzi ( to wlasnie mi wczoraj powiedziala polozna).
Przejsc przez to trzeba i tak, a strsujac sie tylko nam sie cialo 'zamyka'.

Pozdrawiam jeszcze raz, calusy dla wszystkich malenstw!
 
reklama
Witajcie mamuśki, jestem mamą styczniową i tak Was czasami podczytuję, jak Wam cudownie że lada moment Wasze maleństwa będą z Wami . Gratulacje dla tych które swoje szkraby mają już przy sobie, wszystkie są cuuudne i śliczne:-):-):-):-).
Ja już się nie mogę doczekać, a to jeszcze 3, 5 miesiąca:baffled:.
Zyczę wszystkim lekkich porodów i wiele radości z córeczek i synków:tak:
My będziemy mieć synusia:-D:-D:-D:-D
Ruda- Iza czy ty jesteś z Biłaegostoku?Po zdjęciach poznałam;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry