Witam piątkowo, Wrześnióweczki - te rozdwojone i te 2 w 1

Melduję się, oczywiście, w dwupaku.
U nas od rana słonecznie, chociaż - brrrr- jeszcze zimno, ale temperaturka ma podskoczyć do 23 st., więc zapowiada się całkiem fajny dzionek.
Wreszcie mam za sobą przespaną noc. Co prawda dalej męczy mnie kaszel i katar, ale przynajmniej dolegliwości nie uniemożliwiają spania, jak to się działo przez dwie noce wstecz. No i nie chcę zapeszać (bo weekend się zbliża) ale chyba Kubusiowa infekcja też odpuszcza. Katar ma okropny i pokasłuje, ale nastrój niebo a ziemia. Grunt, że gorączka się nie przypałętała i apetyt dopisuje.
Tygrysku - bo przez twoją chwilową nieobecność nasz wrześniowy wątek nieco podupadł, ale Nuśka godnie cię zastąpiła



. Ja też starałam się pojawiać jak najczęściej, korzystam, póki jeszcze mam czas i siły:-):-):-).
Ruda-iza - sen twojej kuzynki znaczy mniej więcej tyle, że urodzisz w dobrym szpitalu, będziesz miała super opiekę, oczywiście urodzisz synka. Co do dnia, to może niestety się nie zgodzić z wyśnionym, bo zwykle śni się na opak;-);-);-). A co do zdrowia dzidziusia to nie ulega wątpliwości, że wszystko będzie dobrze



.
Klavell - no to córcia rośnie jak na drożdżach, duża z niej dziewczynka i taka dorosła - trzy tygodnie robi wrażenie


Harsh - nic się nami nie przejmuj, dzidziuś jest najważniejszy. Co do pępuszka, to dobrze by było, gdyby twoja mama przywiozła ci buteleczkę spirytusu 96% albo chociaż gaziki Leko. Jeśli chodzi o zaparcia to polecam picie dużej ilości niegazowanej wody mineralnej.
Etka99- mam nadzieję, że rana zacznie się w końcu porządnie goić.
Aina - a co z
Blimką? Ona ma "pierwszeństwo", hi hi. Ale rzeczywiście, coś zniknęło sporo babeczek. Mam nadzieję, że zajmują się rozdwajaniem i opieką nad swoimi świeżo narodzonymi maluszkami, no i może niebawem się dowiemy, co i jak? I ciekawe, czy
Aneczka już urodziła?
Grazia - ani mi się waż przepraszać czy tłumaczyć się ze sposobu karmienia dzieciątka! Nikt nie ma prawa interesować się tym, w jaki sposób karmisz. I nie pozwól sobie na jakiekolwiek wyrzuty sumienia. Twoje dzieciątko będzie się rozwijać świetnie bez względu na to, jakim mlekiem będziesz je karmić. Nie musisz żyć w poczuciu winy, że krzywdzisz swoją malutką. Ludzie, kiedy to się wreszcie skończy, ta nagonka na karmienie naturalne?
Graziu - tylko nie nadużywaj czopków glicerynowych, bo możesz spowodować u malutkiej zaparcia nawykowe, bardzo trudne do zwalczenia. Mój Kubuś w wieku 3-6 tygodni cierpiał na zaparcia po mleku NAN HA 1, ponieważ zawierało żelazo. Drugim powodem był niedobór witaminy D3, która współodpowiada m.in. za napięcie mięśniowe, a więc także na pracę jelit. Pod żadnym pozorem sama nie zmieniaj mieszanki mlecznej, idź do pediatry, opisz jej problem. Być może podejmie decyzję o zmianie mleczka, być może przepisze jakiś lek (np. Debridad albo probiotyki). Nie widzę też potrzeby podawania wody z glukozą. Nie ma upałów, nie ma potrzeby dopajania, chyba że herbatką bezcukrową np. Rumiankową albo Uspakajającą lub też z Koprem Włoskim Hipp'a. Ale też nie za dużo. A jakby mała złapała katarek to polecam Herbatkę przeciwko przeziębieniu, też Hipp'a.
A jeśli chodzi o ranę po cięciu - to mi pomogła Detromecyna spirytusowa, którą przyniosła mi znajoma pielęgniarka. Smarowałam nią ranę dwa razy dziennie po kąpieli i dokładnym osuszeniu cięcia i zagoiła się szybciutko, a też zaczynała już wyglądać nieciekawie.