reklama

Wrześniówkowe mamy

Donuś jak dzwoniłas to nie mogłam gadac, potem na łeb na szyję z tańców wracaliśmy, potem w domu , wiadomo, jak to w domu cos zawsze do roboty i zapmniałamn dać strzałkę............ dzieki:tak: u mnie lepiej, na prawdę:happy: Buziaki
 
reklama
Witam wieczorowo:-) dziś miałam kolejny pokaz świeczuszek i znów poszło wyśmienicie:-)
Nuśka stresów przed występem nie zazdroszczę:no: a Pani z przedszkola nawet nie skomentuje:wściekła/y: ale Igorek jest zuch chłopak więc da radę a Ty będziesz pękać z dumy:-) co do tupperware to oczywiście że działam to już jest nałóg;-) co do noży to sama mam i jestem zachwycona, a wszystkie moje stałe klientki po promocjach się też w nie obkupiły i każda jest zadowolona:tak: co do ostrzałki to mając noze z tupperware bez niej się nie obejdziesz:no: tyle, że ostrzenia wymagają raz moze na pół roku;-) co do rozdrabniacza to ja bez niego jak bez ręki:-) nawet Tuśka go uwielbia i jak robimy coś razem to się domaga że ona będzie rozdrabniać:-) cena faktycznie powala ale wiesz jakoś się dogadamy;-) noże akurat są w super promocji:tak: więc napisz co Ci interesuje na priva a ja Ci zrobię cenę i jakoś się dogadamy i wyślę Ci paczką:tak:
 
Ostatnia wczoraj i pierwsza dziś:-) witam i życzę miłego dzionka:-) ja zaraz muszę zamarynować udka, wypiję kawkę i jadę na zakupy a potem do Szymka w odwiedziny:tak:
 
Wczoraj nie zdazylam do Was na kawke. Zawiozlam mlodego dp przedszkola i okazalo sie,ze 9.15 sa zajecia otwarte, wiec pedem do domu umyc wlosy,bo mialam takie nie do ludzi.
Z zajec jechalam praktycznie zaraz do pracy.
Pani u Mateusza bardzo fajnie prowadzi zajecia, mieli zajecia pt. "komu potrzebne jest boze narodzenie" Pani czytala im ksiazke, pozniej zadawala pytania, mowili o choince, o samym bozym narodzeniu, co swtedy robi, co oznacza to swieto, skad sie wzielo, w miedzy czasie powtarzaly pory roku, dni tygodnia itd. Spiewaly piosenki swiateczne i koledy (oj maluski, maluski:szok:). Jesli chodzi o uczenie to maja np. na tablicy napis bombka, pani mowi podzielmy na sylaby na gloski, ile jest glosek, czy ktos wie jakie sa samogloski i tak mniej wiecej to wyglada.
Moj Mateusz spiewa, slucha,ale zapytany nie bardzo odpowiadal, moze byl rozkojazony tym,ze byli rodzice,a moze tak jest. Pozniej robilismy razem ozdoby na choinke.

Cos mialam jeszcze napisac,ale zapomnialam...
 
witam

boli mnie glowa od rana. 1 kawa nie pomogla. chyba zaryzykuje druga...

moje dziecko sypia u bbaci i nie ma zamirau do domu wracac. wczoraj ja zwabilam tym, ze ma przyjsc Małgosia, bo by na druga nocke zostala
 
Donkat taka pogoda:wściekła/y: mnie łepetyna nie boli, ale za to spać mi się chce jak diabli:baffled: a do 22 jeszcze daleko. Zazdroszczę tej sytuacji, ze Julitka chce nocować poza domem bez Ciebie:sorry2: moja za nic w świecie nie chce o tym słyszeć. No chyba, ze mama zostanie z nią u babci.
 
Przyszłam sie tylko przywitać......... dzici oglądają bajki więc ja wskocze pod kołderkę, bo czyję się jakby ktos mnie zjadł i wyrzygał.......... wszysko mnie boli a zołądek i łeb najbardziej.
 
Przyszłam sie tylko przywitać......... dzici oglądają bajki więc ja wskocze pod kołderkę, bo czyję się jakby ktos mnie zjadł i wyrzygał.......... wszysko mnie boli a zołądek i łeb najbardziej.

no to nie wiem, co sie dzieje, ale mnie zoladek tez. i to nie tak, jakby mi cos zaszkodzilo, ale taki dzwiny bol skurczowy. glowa przeszla po Apapie, ale zoladek co jakis czas daje znac.
dzis kazdy narzeka na samopoczucie


zaraz lece do domku.

Milego popoludnia!!
 
reklama
Dobry wieczór, nareszcie znalazłam chwilkę.

Anetasa - no, u nas na szczęście z kaszelkiem już lepiej.

Donkat - :tak::tak::tak: Dobrze, że owłosienie odrasta, bo bym na leki nie wyrobiła;-)

Nuśka - ale wtopa z tą pańcią z przedszkola:baffled: Dobrze, że synek zuch chłopak, w mig załapał nowy wierszyk. U nas w domku już strój króla do wyprania (przedszkole miało na stanie), a nam zostało tylko kupić/zrobić królewską koronę. Występ 21-go, w tym samym dniu dzień otwarty dla rodziców. Qurcze, mam nadzieję, że mnie z pracy puszczą, bo u nas to różnie bywa.

A tak a propos zostawiania dzieci z dziadkami, to dziś mój tato mnie poinformował, że został przez Tymka dosłownie olany. -Tymku, chcesz siku?
- NIE
-Na pewno?
-Nie chce...
No i w tej chwili właśnie dziadka olał. Pierwszy raz w życiu. Dobrze, że mieli ubrania na zmianę (obaj)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry