reklama

Wrześniówkowe mamy

witam

a ja mam Kamilka, bo u nich sie ferie zaczely

w sobote bylismy na lyzwach. ja mialam je drugi raz w zyciu an nogach, ale nie dzielnie dawalam rade i nie zaliczylam ani jednej wywrotki. dziewczynkom za to (wzielismy tez Małgosie) nogi sie non stop rozjezdzaly:-D:-D
a jacy zmeczeni wrocilismy:szok:

moja gwiazda w sobote wstala o 6,30 a wczoraj o 7,00:crazy:a dzis o 7,10nawet nie chciala oka otworzyc:baffled: oczywiscie, nie odepslalam nic w ten weekend
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

aaa to Kamil? bo ja już miałam napisac do Ciebie na GG , bo się świeciło: KOCHANA DONUSIU, CO PORABIASZ W DOMKU:-D.......... to by sobie siostrzeniec pomyslał

Witam
u mnie nic nowego, nic starego się nie zmieniło......... ogólnie NORMALKA
 
reklama
ja juz dawno po kawce.
zaraz bede sniadanko jadla

co u Was?


Julitka miala dzis zostac z Kamilkiem w domu, ale chyba to przezywala, bo sie obudzila o6,30:szok: i mowila, zebym ja z nimi zostala w domu. ze ona nie chce z Kamilkiem, bo bedzie nudno:szok:. pojechala wiec do przedszkola. zdziwiona bylam, bo ladnie z Kamilem bawia i w ogole jest za nim, a tu nie chciala.

idziecie gdzies na ostattki? mnie sie bardzo chce potanczyc, ale P woli posiedziec wdomu. a poza tym, to go bardzo nie molestuje, bo nie mam obecnie kasy

ciesze sie, bo jeszcze 1tankowanie P i bede mogla zamowic odkurzac pioracy z punktow Vitay:-)
 
Donkat fajowo z tym odkurzaczem:tak:my na ostatki nigdzie nie idziemy:no:za to będziemy miec córkę od brata D na sobotę i niedzielę bo oni jadą w góry na zabawę i nie mają gdzie jej zostwic więc na 100% w weekend siedzimy w domu:sorry:
nawet planów walentynkowych nie mieliśmy coś czuję że to będzie dzień jak każdy inny bo wątpię żeby D mnie czymś zaskoczył:confused2:
 
Donuś my na ostatki też nie idziemy, choć kasa juz przyszła wczoraj z US za PITa:-), ale to dokładamy do kupki na auto:tak:
Z Kamilem i Julitką to dziwne...... cos jej się odwidziało:eek:
Odkurzacza oczywiście zazdroszczę:baffled:

W dzień Walniętego;-) idziemy po tańcach Mai na obiad do Chińczyka, bo córeńce marzył się od dawna kurczak po chińsku, a w ogóle wczoraj wygrała klasowy konkurs recytatorki więc też jest powód do świętowania;-) a w czwartek jest szkolny konkurs.
 
my mielismy isc w poprzednia niedziele na jakies lody i inne smakolyki na miasto, ale odlozylam to na pozniej, bo znowu nam kontrahenci nie placa, a w lutym koncza sie wszelkie ubezpieczenia, polisy itp itd, wiec kazdy grosz na wage zlota.

w koncu czuje w pracy, ze ruch jest mniejszy. mam co jakis czas chwile wytchnienia.

Julitka przyniosla w piatek wierszyk do nauczenia z przedszkola. po tresci wnioskuje, ze na Dzien babci i dizadka. troche pozno i nawet nie wiem jeszcze dokladnie kiedy to bedzie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry