reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam.

Ja jeszcze pączka nie jadłam, ale w przedszkolu będą na podwieczorek :-)

Co do moich palców, to ja mam bardzo słabe krążenie i niewiele mi potrzeba, by je odmrozić. Napuchły mi i zsiniały. Robię okłady z kapusty i już powoli lepiej.
 
reklama
taki nieznośny?
nie znam takiego srodka, ale chyba Ty kiedys pislalas, ze jak Mateusz mial ospe, to dostawla jakis syrop na noc na wyciszenie, zeby sie nie drapal.

Diphergan jest na wyciszenie

witam z kawką:-)
zupa nastawiona,posprzątane jeszcze pranie się kręci a teraz czas na BB;-)
oglądałam wczoraj zdjęcia z Władysławowa ze spotkania i zatęskniłam:cool2::rolleyes:i juz do D mówiłam że w te wakacje koniecznie jakies spotkanko by się przydało :tak:
:tak::tak:
Monia w tym roku beze mnie:zawstydzona/y:

Anecia co to znaczy beze mnie ?????
 
A ja jednego i to praktycznie na przymus bo nie lubię:-p:-D
Nuśka beze mnie, beze mnie:-( podliczyłam sobie mniej więcej wydatki na remont, który chce zrobić i albo rybka albo akwarium;-) poprostu finansowo niewydolę:no: a chce zrobić już wszystko w tej kuchni tak na wypasie:sorry: więc wolę odrazu wykluczyć urlop i móc tam dopracowywać wszelki szcegóły tak żebym była zadowolona:tak:
 
witam

ale mialam bezsensowny sen, jakis taki nienormalny.

dzis Julitka w koncu zostala z Kamilkiem. sama rano chciala. kamil mniej szczesliwy;-) jakos dadza rade:-)
 
Dzień dobry:-)
u nas sypie i sypie i znów czeka mnie odśnieżanie......
Darek wczoraj naprawił moje komunijne organy i dzieciaczki od rana próbowali cos zagrac:-D
 
witam

u nas odwilż .......... ciapa, bleeeeeeeeee
przed chwilą o mało zawału nie dostałam, usłyszałam jeden wielki huk, myślałam, że dachówki lecą a to pokrywa śnieżna runęła z całego dachu:sorry:
 
reklama
Ja zjadlam 1 paczek w pracy, rano jak wykladalam i chyba mi zaszkodzil,bo strasznie mulilo mnie caly dzien i wieczorem kibelek byl moj. A jak wrocilam do domu to pojechal po cieple paczusie i zjadlam jeszcze 3.
Z calego paczkowego dnia najlepsze bylo to,ze zamowilam 1000 paczkow z mysla,ze tak do poludnia moze beda. No coz... od 7 do 9.15 poszly wszystkie:sorry:

A co do Mateusza to ja juz sama nie wiem,czy to wina nadmiaru energii,czy cos sie z nim dzieje niedobrego. Z nienacka bije, poklepuje, jak sie wkurzy to szczypie i gryzie,az sie trzesie, wyzywa nas od głuka i głupki, od debili, wygania nas z domu, wrzeszczy z byle powodu, slychac to tak jakbym go bardzo mocno bila, nie slucha nas w niczym... Przykre to jest dla nas,bo tlumaczymy i prosimy, do akcji wkracza kara w lazience (bo nie mamy 2 pokoju;-)), zakaz ogladania bajek itp. Mysle,ze oboje poswiecamy mu wystarczajaco duzo czasu, wiec to nie jest próba zwrocenia na siebie naszej uwagi. Zastanawiam sie wlasnie nad czym wyciszajacym, uspokajajacym,ale co jesli to nie jest jakis okres buntu, tylko cos sie z nim dzieje, ma jakies zaburzenia,czy sama nie wiem co

Aneta a kuchni czasami nie robilas niedawno??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry