Mala-gorzatka-u mnie podobnie, może nie jest tak,że nie śpi cały dzień,ale te okresy bez spania ma takie,że tylko na rękach i najlepiej w pozycji pionowej, bo inaczej się nie podoba...Na szczęście na spacerze spał słodko i po spacerze też, więc miałam chwilę spokoju.
Atruviell, Xeone-cieszę się,że jesteście, chociaż obie po przeżyciach porodowych. Atruviell-tego anestezjologa powinnaś pozwać do sądu, jak to "nie uwierzył"???

Przecież zdanie pacjenta powinno się chyba najbardziej tu liczyć... Widzisz ja dostałam drugą dawkę znieczulenia do szycia i też mi wogóle nie podziałała, bolało jak cholera, dopiero mi lekarz dał znieczulenie miejscowe i podziałało,ale gdzie to do cięcia na żywca!!Mam nadzieję,że szybko dojdziesz do siebie i będziesz miała dużo poakrmu.
Xeone-to samo dotyczy się Ciebie,wracaj szybko do formy i mam nadzieję,że pokarm napłynie wreszcie strumieniami, chociaż może bez przesady,żebyś znowu nawału nie miała..Czekamy na opis tej 19-sto godzinnej walki.
Carioca-ja na razie sobie radzę z dwójką,ale Staszek jest cały czas w domu i właściwie to zajmujemy się dziećmi na zmianę, więc nie mam tak,że musze się zajmowac dwójką na raz,ale nie wiem co to będzie,jak on poleci i zostanę sama. Moja mama pracuje więc do południa będę sama,ale w końcu tyle mam sobie radzi to i ja jakoś dam radę, nie?
Kina-mam nadzieję,że lada dzień urodzisz, ja też zgagę miałam do końca, już mi Rennie nie pomagało,cokolwiek bym nie zjadła to zaraz zgaga, brr..Ale powiem Ci na pocieszenie,że teraz jak ręką odjął, na pewno to też kwestia diety, bo przy karmieniu piersią mam dietę, żadnych smażonych itp.
Miłego wieczorku.