Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
bo twierdzi ze jestem napewnoi zmeczona
Wtedy on ja karmi, przewija, szykuje cala kapiel 

. A dwa lata temu sama namawiała mnie do tego, żebym się nie katowała i przeszła na butle

. Widać u niej, jak wiatr powieje. Najgorsze to to, że nie wyobrażam sobie godzinnego lub dłuższego karmienia piersią Tymka, podczas gdy Kuba wychodzi z siebie, próbując zwrócić na siebie moją uwagę. Aż mi się serce dzisiaj krajało, bo tak rozpaczliwie wołał mnie , żebym go utuliła do drzemki, a ja nie mogłam, bo Tymek wisiał przy piersi.Dzisiaj ujawniło się trochę zazdrości, ale na szczęście - i nie zapeszając - maluszek mało płacze i sporo śpi, więc mam trochę czasu na zabawę i przebywanie wyłącznie z pierworodnym. Ciężko będzie, aż boję się myśleć, jak sobie dam radę sama z dwójką, jak mąż wróci do pracy, a moja mama po 20-tym wyjedzie w odwiedziny do swoich braci. Trochę jej marudziłam, że boję się zostać sama na trzy tygodnie, tak że dzisiaj stwierdziła, że może wybierze się ale tylko na trzy, cztery dni na Wszystkich Świętych. No, zobaczymy jak to będzie. 

). Pierwsze co kazała, to otworzyć w pokoju maluszka okno. Potem obejrzała pępuszek, bioderka i ogólnie całego Tymka, a następnie sprawdziła moją bliznę. Umówiłyśmy się na kolejne trzy spotkania. Zapisała nas też na wizytę patronażową u pediatry w 2 tygodniu życia Tymka. Byłam w szoku, bo jak urodził się Kuba, to położna dotarła do nas tylko raz i to wtedy, kiedy Kuba miał już ze trzy miesiące

. A to przy pierwszym dziecku ma się najwięcej lęków, pytań i wątpliwości. Niemniej jednak z tych wizyt i tak jestem bardzo zadowolona. Zawsze znajdzie się jakieś pytanie i niepokój, bo przecież każde dziecko jest inne.
Pokonalam wreszcie strach izaczynam sie obchodzic 'normalniej' z Nel tzn bardziej pewnie..ten hamaczek w waniencie mnie wkurza i chyba go juz nie potrzebuje;-) :-) Jak narazie dalej dzieciatko spokojne jak aniolek, spi i je-tak w kolko,Dzis miala przyjsc polozna ktora po pierwsze mial mnie odwiedzic zaraz po powrocie do domu..podobno maja bardzo duzo dzieci i sie nie wyrabiaja,czekalismy dzisiaj,rowniez sie nei zjawila i wkoncu po moim telefonie oddzwonila ze sie nie wyrobi..ma przyjsc jutro tyle ze tak jak juz pisalam wtedy kiedy byla mi najbardziej potrzebna jej zabraklo
56 nadal wisza na malej,pierwsza wizyte u pediatry ma juz za soba i z waga jest ok chociaz wolalabym miec taka wage w domciu zeby sie nie denerwowac czy prawidlowo przybiera
Jedyny problem to ulewanie,dzisiaj puscila 'fontanne' ze az noskiem je wycieklo,myslalam ze zawalu dostane,to chyba jest zwiazane z moim szybkim wyplywaniem mleka,polozna w szpitalu powiedziala ze musze odciagac sobie pokarm przez pare minut i dopiero potem przystawiac dzieciatko.Pieluchowanie doprowadza mnie do szalu,biedactwo lezy z takim kokonem na pupci i zastanawiam sie czy to nie ma wplywu na kregoslup bo przeciez prosto to ona nie lezy majac pupe uniesiona przez te pieluszki
19 ide do ortopedy mam nadzieje ze bedzie wszystko ok i nie trzeba juz bedzie jej meczyc. W nocy budze sie okolo 3:00 lub 4:00 gdy zaczyna kwilic pod noskiem,szybkie papu i spac.I tak mija dzien za dniem..dol oczywiscie na maxa bo maz wylecial i od 28 wszystkie te zajecia odbywaja sie bez niego:-
Uhm..zaczyna sie...:-( Chyba skoncze na tym bo pograze sie totalnie a przeciez nie ma czasu na smutki

Nie moznaDziewczyny, czy mozna wozic dziecko w foteliku na przednim siedzeniu pasazera?

rozmawiałyście teżo szczepionkach ja jednak wybiore te klasyczne po pierwsze boję się tych skojarzonych
