reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Doti, maslo a na to maka ziemniaczana. Powinno zejsc. Mozesz sprobowac tez LUDWIKA.
kurcze to ma jakiś sens, może się udać a i płyn do naczyń też jest dobry na tłuste plamy

a my z B położyliśmy się po wieczorynce żeby uspać szymka i co usneliśmy oboje, ja się ocknełam o 21 wykąpałam się ale nie mogę dobudzić mężusia a i on potrzebuje prysznica bo czyścił komin i wali dymem i sadzami.

Atru nie przejmuj się nie ty jedna dostajesz spazmów na mysl o powrocie do pracy eh nie wiem jak ja tam dam sobie teraz rade po tych zmianach kadrowych (ze starej ekipy została jedna kumpela z którą symatyzuje, 2 osoby neutralne a reszta to przeciwny obóz) no i zrobiło się coś w rodaju grupy trzymającej władze ochyda a najgorsze jest dla mnie to że kierowniczką jest klientka z która pracowałam razem 3 lata i mam mieszane uczucia co do jej kompetencji i nie raz sotkałam się z jej dwulicowatością, tzn sam ajako kolezanka coś mi podpowiedziała a jak się okazało to niewypałem to przy kierowniku potrafiłą powiedzieć "mówiłam ci M że nie można tak zrobić" i weź tu takiej zaufaj jak teraz ma nad tobą władze i może dać ci awans, podwyżkę albo nagane fuj
 
Majandra my byliśmy juz raz na kolacji firmowej u M w połowie grudnia. Patryk został u szwagierki i nawet chyba nie poznał, że nie ma mamusi - tak mu dobrze było z ciocią (zdrajca mały;-)). W weekend planujemy się wybrać do kina wiec mały zostanie z moja siostrą.

I u nas z rączkami jest tak ja u Was - Patryk woli chwytac wszytsko lewą rączką. Ciekawe cazy to oznacza, że będzie leworęczny?

Doti tak jak napisała Tygrysek - dużo płynu do naczyc wylej na plame i go wetrzyj a poźniej do pralki. Ostatnio tak własnie usunełam plamy po smarze samochodowym z kurtki M

Atru
ja tez dostaje gęsiej skórki na myśl o powrocie do pracy. Niby nie mam jej złej i nawet lubię tam chodzić ale strasznie mi przykro, że musze zostawić synka. Nie wyobrażam sobie tego bo najchętnie siedziałabym z nim w domu jeszcze minimum pół roku ale niestety muszę bo .... kasa. Gdybym nie wróciła byłoby nam bardzo ciężko bo chcemy zaczac budowac dom. Oczywiscie musimy zaciagnac wielgachny kredyt i jak zobaczylam symulacje splat to az nie moglam spac przez kilka nocy. Wiecie, to troche chore, zeby byly takie niskie zarobki do naszych super wysokich cen za wszystko. Kogo teraz tak naprawde stac na kupno mieszkania albo budowe domu bez kredytow?!?

Harsh wspolczuje wizyty na zlocie czarownic. Mam nadzieje, ze nie bedzie jednak tak zle i wszyscy beda sie zachwycac Olafkiem.
 
Ale się rozpisałyście wreszcie nadgoniłam:-)
A my dziś byliśmy na szczepieniu i mój synuś był dzielny nic nie płakał tylko troszkę się skrzywił i zaskrzeczał a tak cały czas się uśmiechał dzielny taki to po mamusi;-);-) hihihi tak tak tyle że mamusia to musi zamykać mocno oczy jak pani go kuje bo by nie wytrzymała:tak:

O widzę że poruszyłyście temat powrotu do pracy:baffled::growl::ninja2: ja zdecydowałam że wezmę 6 m-cy urlopu wychowawczego a później zobaczymy tylko muszę się wybrać do pracy na rozmowę bo nie wiem co szefostwo na to. Więc czeka mnie jeszcze trudna rozmowa.A chciałabym tam wrócić bo mam bardzo blisko wszystko juz tam znam no zobaczymy co wyniknie z rozmowy.

Tygrysku nie dziwie się że ciężko Ci będzie tam wrócić zwłaszcza jak są "obozy" w pracy a chodzić do pracy ze stresem to naprawdę ciężko. A swoją droga to też kiedyś mieliśmy w pracy taką życzliwą a myślę że wszędzie zawsze się ktoś taki trafi.
MAjandra my na zakupy takie przed świąteczne, i takie jakieś większe to wychodziliśmy z mężem już sami a mały był u mojej mamy ale to tak do południa ale właśnie ostatnio mąż mnie namawia na kino ale ja troszkę się boję tak na noc go zostawić .
AsiaKC to ty się sama obcinasz?
Harsharani życzę powodzenia w wielkim spotkaniu z babcią smoczcą. A na długo jedziesz do Polski?
Doti prosimy o fotkę na wątku zamkniętym :-) w końcu czytałam że już go mamy
Atruviell życzę dużo wytrwałości w tych ćwiczeniach z tego co piszesz to musi być naprawdę skomplikowane, żeby je samemu z dzieciątkiem zrobić i przy tym wszystkim jeszcze dwulatek domagąjacy się na pewno Twojej uwagi, trzymam kciuki aby ćwiczenia przyniosły jak najszybciej oczekiwane rezultaty. Ale te maluszki muszą się nacierpieć .
 

Atru
ja tez dostaje gęsiej skórki na myśl o powrocie do pracy. Niby nie mam jej złej i nawet lubię tam chodzić ale strasznie mi przykro, że musze zostawić synka. Nie wyobrażam sobie tego bo najchętnie siedziałabym z nim w domu jeszcze minimum pół roku ale niestety muszę bo .... kasa. Gdybym nie wróciła byłoby nam bardzo ciężko bo chcemy zaczac budowac dom. Oczywiscie musimy zaciagnac wielgachny kredyt i jak zobaczylam symulacje splat to az nie moglam spac przez kilka nocy. Wiecie, to troche chore, zeby byly takie niskie zarobki do naszych super wysokich cen za wszystko. Kogo teraz tak naprawde stac na kupno mieszkania albo budowe domu bez kredytow?!?
.

Xeone
Właśnie też mamy działkę i zastanawialiśmy się nad budową domu ale jak na razie to stymulacja spłat kredytu skutecznie nas odstraszyła bynajmniej na chwilę obecną, Pewnie wynika to też z tego że mamy gdzie mieszkać. Zobaczymy jak będzie dalej.
 
Nie wiem dlaczego, ale nasza rzeczywistość bez kredytu nie może się obyć :-(
Wszystkie rzeczy, wcale nie jakieś super luksusowe, potrzebne do codziennego życia wymagają zaciągnięcia kredytu. Mieszkanie, samochód, sprzęt agd... Ech :-(
 
NuŚka - teraz podcinałam tył tylko, bo aż wstyd jak wyglądam. A do fryzjera mi się nie udało dotrzeć :-( Jakoś wyszło (nie wiem czy super nierówno, bo nie widać dobrze ;-) )
Kiedyś obcinałam się maszynką na 15-20 mm :-D I to tyle. Nie mam specjalnego talentu fryzjerskiego ale jak mus to mus :-)

Atruviell przy ćwiczeniach Kuba może być jeśli chce - ale myślę że szybko się nauczy że Tymo płacze i że lepiej ten czas przeczekać bawiąc się gdzie indziej. PAweł czasem przychodzi i nie dość że mnie zaczepia i gaduli to pogłaszcze albo zaczepia Łukasza. Niestety nieraz warknęłam na niego bo ja unieruchomiona i poddenerwowana, Łukasz ryczy, a ten jeszcze swoje dokłada...
 
Nuśka własnie my wynajmujemy mieszkanie i co miesiąc płacimy 1000 zł w bloto więc chielibysmy sie jak najszybciej wybudować. Zaczynamy myśleć o tym, żeby wyjechać na jakieś 2-3 lata za granicę i tam zarobic na ten dom. M juz zaczyna przegladac oferty pracy i moze uda sie cos nagrac.
 
reklama
Witajcie z rana
Mam doła giganta. Wczoraj mąż mnie dobił. Po całym dniu zajmowania się marudą myślałąm, że odpoczne wieczorkiem jak mąż wróci z pracy a on co? Usiadł przed kompem, bo musi projekt robić. Zapytałam go na kiedy? "Nie prędko, mam sporo czsu". Mały tak marudził i płakał że nawet wykąpać się nie mogłam bo mąż nie umie się nim zająć.
A dziś... zadzwoniłam do koleżanki z pracy to się okazało że już na mnie czekają ale nic konkretnego minie mają. Koleżanka powiedziała że ja chcę zarabiać dużo więcej niż wcześnie bo inaczej nie wrócę do pracy. Załamka.
Dziś przeglądam oferty pracy a tam nic nie ma. A jak już coś znajdę to boję się wysyłać bo co będzie jak mi odpowiedzą. Jak ja zostawię małego??

Zawsze byłam odważna i znałam swoją wartość. Sama siebie nie poznaje. Boję się wrócić do pracy... jakiej kolwiek :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry