hej.
Atru, nadal trzymam kciuki. Z tego co czytalam to refluks u dzieci do roku jest normalna rzecza, dopiero pozniej sie utrzymujacy jest nieprawidlowoscia.
Shinead, nie miej dola. Mi M. tez raz zrobil taka akcje, po tym jak oduczalam Olafa robienia kupy ze mna. Wszystko przez to, ze faceci tak naprawde nie sa tacy twardzi, a nawet powiedzialabym ze babki sa silniejsze. Moja rada jest taka.. Moze uda znalezc sie jakas metode, ktora twoj Olaf bedzie lepiej akceptowal, a ktora bedzie dzialac podobnie do uzywanej przez terapeute? Jesli chodzi o Faceta, to oni maja tendencje myslenia o przyszlosci. Zapytaj sie go, co zrobi, jesli z tego wszystkiego Olaf bedzie mial jakies problemy? Co jesli to bylo latwe do skorygowania wlasnie takimi cwiczeniami?
Tygrysku, bierz jak daja, hehehehe

A dziecko od czasu do czasu musi niegrzeczne pobyc zeby rodzice nie zapomnieli, jak maja dobrze

(szkoda ze Olaf ostatnio tylko nie daje mi zapomniec

)
Ruda Izo, szczerze mowiac mam troszke ten sam problem.. Tylko, ze u mnie wychodzi tak, ze M. pracuje na nocki. Wychodzi kolo 17, przychodzi po6, lub po 7 jesli do 5 pracuje...
Spi pozniej kilka godzin, ale jak wstanie o 12 to i tak jest nie do zycia, a nie moge patrzec jak probuje cos z Olafem robic, a tylko dotknie powierzchni miekkiej (kanapa,krzeslo) i juz zasypia.
Wstyd przyznac ale nie mam czasu zeby sie porzadnie umyc, chodze z wlosami takimi, ze mozna by z nich olej sciagac. Z kolei inna sprawa jest to, ze kiedy ja uspiam Olafa to zasypia w 5 minut w wozku, a kiedy M. to i godzine probuje i nie moze...
Z tego co wyczytalam w ksiazce 'I ty mozesz zostac supertata', to facet nie powinien byc zdegradowany do pozycji kamerdynera. Nawet jak sie boi, to trzeba mu dawac wyzwania. Najzwyczajniejsza obecnosc buduje wiez z ojcem. To sie rozpisalam, a ty przeciez sama to wiesz

Moze wyslij go na spacer z Malym? Chociaz to chyba twoj synek tak nie lubil spacerkow?