Kochaniutkie,
Dzis poszlam do lekarza z Nastka, tak kontrolnie bo w Anglii robia tylko kontrolnae gdy dziecko ma 6 tygodni i finito !!!!
Babka powiedziala mi ze Nastka ma asymerie glowki :-( Strasznie sie zmartwilam. Wiem ze to nic powaznego bo wystarczy ze bedzie bardziej "lezakowac" na innym boczku ale jakos mnie to zdolowalo :-

-

-(Staram sie jak moge, caly czas jej poswiecam, obracam ja na lewo i prawo... a tu asymetria glowki
Pocieszcie mnie... czy ktoras cos takiego miala. Powiem wam ze ja prawie tego nie widze ale ona jakos to zauwazyla od razu :-(
Dala nam tez skierowanie na morfologie krwi dziecka co podobno rutynowo jest wykonywane w Polsce u dzieci gdy maja 3 m-ce... w Anglii tez tego nie robia :-(
Idziemy tez na badanie bioderek....
iiiiii.... od urodzenia Nastka ma takie znamiona na nozce, ciagnace sie od posladka wzdluz nozki az do samej stopki (takie buraczkowe plamki)
W Anglii co kto popatrzal... podotykal i powiedzieli ze zniknie... a ona kazala mi z tym jechac do onkologa do Bydgoszczy gdy twierdzi ze takie znamiona zawsze trzeba miec pod regularna kontrola i ze zawsze powinnien obejrzec specjalista. Oczywiscie nie panikowala ale mowi ze lepiej dmuchac na zimne niz potem sobie pluc w buzie.
Powiem wam ze bardzo mnie ta wizyta zasmucila :-(Tak mi sie wydaje ze wszytsko to moja wina :-(
Oprocz tego powieziala ze dziecko powinno juz dostawaz zupki gotowane na miesie !!!! Bylam w szoku bo sledze ksiazki, gazety i was i jestesmy na etapie jabluszka, marchewewki i w niedziele chcilismy wprowadzic pierwsza zupke warzywna z pietruszki, marchw, ziemniaczka... i babka twierdzi ze zupka powinna byc ugotowana NA MIESIE - tzn nie dawac jeszcze dziecku miesa. Co wy na to ?