Witajcie Wrzesnioweczki!
Nie bylo mnie kilka dni a tu tyle ndrabiania. Nie wiem czy dam rade wszytsko przeczytac wiec sie nie obrazajcie jesli ktorejs nie odpisze.
My od dwoch dni jestesmy w USA. Strasznie balam sie podrozy bo lecialam sama z Patrykiem ale na szczescie okazalo sie ze w samolocie dostalismy miejsce z kolyska i maly przespal prawie caly lot. Dodatkowo w Chicago obsluga pomogla mi z bagazami wiec nie musialam sama wozic w jedenj rece wozka dzieciecego a w drugiej wozka z walizkami. Teraz dziadki caly czas zajmuja sie swoim wnukiem, nosza go na rekach, caluja, przytulaja. Ja dostaje go niemal tylko na karmienie :-). Tylko ze spaniem w nocy mamy maly problem bo synek budzi sie co 2 godziny i nie moze usnac. Mam nadzieje, ze za kilka dni sie przystosuje i znowu bedziemy spac przez cala noc.
KatiNJ barzo ci dziekuje za info w sprawie mleczek. Bylam juz dzisiaj w sklepie i ogladalam.
Hruda nie wiem czy zasady podrozowania do UK sa takie same jak do USA ale ja moglam miec wszytsko dla malego tylko jak ktorys z plynow byl nieoryginalnie zapakowany to kazali mi sprobowac.
Klavell jeszcze 3 dni temu Patryk przesypial niemal cala noc - usypial ok 22 i spal do 5-6 nad anem. Odkad jestesmy u rodzicow budzi sie czesto w nocy ale mysle, ze to przez zmiane czasu.
Nuska ja dla dziadkow zamowilam kalendarz ze zdjeciami Patryka i niestety jestem z niego niezadowolona. Zamawialam w fotojoker i jakosc jest fatalna (mimo, ze zdjecia sa bardzo dobrej jakosci i odbite jako zdjecia sa sliczne). No coz, liczy sie sam gest tylko szkoda ze tyle kasy zmarnowane - moglam za to kupic piekne ramiki i wsadzic w nie duze zdjecia.
Mala-gorzatka troche dziwnie, ze lekarka kazala ci robic zupki na miesie. Chyba troche na to za wczesnie. Mnie kazala dodwac oliwy z oliwek zeby witaminy sie lepiej wchanialy
Klavell supr z tym kursem niemieckiego. Fajnie, ze cos takiego organizuja.
Wszystkim rozchorowanym mamusiom i dzieciaczka zycze powotu do zdrowia i na razie uciekam bo synek wzywa.
Buziaki i milej nocki