reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Hruda i nam by sie wypadalo spotkac :-) Prawie sąsiadki :-) Rany bym musiala sie do porzadku doprowadzic, zeby sobie przy fachowej wizazystce i kosmetyczce obciachu nie narobic :baffled:
Hruda jak zageszcza sie obiadki/przeciery owocowe kleikiem? Dosypuje sie poprostu czy trzeba najpierw w wodzie rozrobic?

Tygrysku, Atru trzymam kciuki za mniejsze dzieciaczki, zeby byly silne i nie daly sie wirusom.
Aneczka - co czlowiek to opinia, ja czytalam zeby nie piluszkowac "na wszelki wypadek", bo jest to pewne ograniczenie ruchu i maluch nie moze brykac w swoim tempie. Pewnie trzebaby pomyslec o przyslowiowym "zlotym srodku"

Moj Stachu dostal dzis drugie szczepienie wreszcie, miesiac obsuwy. Okazalalo sie ze praybral raptem 20 gr :szok: Piernicze przechodze na modyfikowane, dosc mam juz tej walki, Stachu nie chce ssac, a ja pokarmu mam malo. Od jutra staram sie go karmic modyfikowanym, a z cyca tylko w nocy i dla ewentualnej ulgi. Zreszta mam tez dosc tej bezmlecznej diety i ciaglego uwazania co jem. Szczerze mowie i nie czuje sie wyrodna matka.
 
Masz racje Carioca! i z ze zmiana baru mlecznego ;-) i z naszym spotkaniem. To ja tu z Klavel umawiam sie kilkaset km stad a my przeciez z tego samego 3miasta:-) - koniecznie!!! i obiecuje, bo nie ma tego w zyczaju, nie bede Cie lustrowac i taksowac ;-):-):-)
A obiadkow jeszcze nie zageszczalam ale dodalabym bezposrednio do zupki/przecieru...a po co zagesczac? wydaje mi sie za narazie i tak sa geste na podniebienia naszych Staskow - moj w nosie mial taka gesta papke, beczal i plul!
 
Carioca zgadzam się z Hrudą, jeśli mały tak mało przybrał to nie warto go i ciebie męczyć, ja dokarmiam od już 2 miesięcy na noc a od miesiąca i w trakcie dnia i teraz to jest tak że cyc jest tylko w nocy i nad ranem no i czasem w trakcie dnia jak gwiazda ma ochote a i tak wg mnie za mało przybrała bo przez 6 tygodni a może 7 z 6550 na 7200 a jakbym jej nie dokarmiała to coby było pewnie tak ak u ciebie i mówią ze dzieic do 6 miesiaca powinny powoić swoją wagę urodzeniową czyli Wika powinna ważyć 8700 za miesiąc a dynamika jej wagi na to nie wskazuje, i o zgrozo wiele maluszków które urodziły się takie malutkie już są cięższe od małej gwiazdki.
a Szyma dalej ma gorączke ale już nie zwraca i nie ma biegunki ale odmawia jedzenia i mało pije i to mnie martwi a tych specyfików typu smekta, gastrolit nie chce ruszyć, to mu nawed taką saszetkę wsypałam do odrobiny kubusia i wypił tylko łyczek
właśnie Atru jak Kuba widać już poprawę???, czy tez ma goroączke??? i jak u niego z przyjmowaniem lekarstw bo u mnie masakra
a najgorsze jest to ze boli mnie głowa i stawy i czuje po kościach że coś się u mnie rozwija w d.... ale muszę się ogarnąć i dzisija posprzątać w domku bo jak zzalegnę jutro to zarośniemy
 
Tygrysku - Stachu podwoił juz wage :-D Ale jest chłopcem, a chłopcy wiecej waza i urodzil sie z mniejsza waga niz Wiki. Kurcze, dobrzeby bylo zeby Szymek pil, ale nic Ci madrego nie poradze Tygrysku, bo sie nie znam :( Jestem pewna, ze Wiki nic nie podlapie.
Hruda - moze jeszcze uda sie zmotywowac Maraniko, fajnie byloby wiosna spotkac sie od czasu do czasu, usiasc w ogrodku na kawke itp.


Dziewczyny jak często trzeba wymieniac butelki?
 
Witajcie Wrzesnioweczki!

Nie bylo mnie kilka dni a tu tyle ndrabiania. Nie wiem czy dam rade wszytsko przeczytac wiec sie nie obrazajcie jesli ktorejs nie odpisze.

My od dwoch dni jestesmy w USA. Strasznie balam sie podrozy bo lecialam sama z Patrykiem ale na szczescie okazalo sie ze w samolocie dostalismy miejsce z kolyska i maly przespal prawie caly lot. Dodatkowo w Chicago obsluga pomogla mi z bagazami wiec nie musialam sama wozic w jedenj rece wozka dzieciecego a w drugiej wozka z walizkami. Teraz dziadki caly czas zajmuja sie swoim wnukiem, nosza go na rekach, caluja, przytulaja. Ja dostaje go niemal tylko na karmienie :-). Tylko ze spaniem w nocy mamy maly problem bo synek budzi sie co 2 godziny i nie moze usnac. Mam nadzieje, ze za kilka dni sie przystosuje i znowu bedziemy spac przez cala noc.

KatiNJ barzo ci dziekuje za info w sprawie mleczek. Bylam juz dzisiaj w sklepie i ogladalam.

Hruda nie wiem czy zasady podrozowania do UK sa takie same jak do USA ale ja moglam miec wszytsko dla malego tylko jak ktorys z plynow byl nieoryginalnie zapakowany to kazali mi sprobowac.

Klavell jeszcze 3 dni temu Patryk przesypial niemal cala noc - usypial ok 22 i spal do 5-6 nad anem. Odkad jestesmy u rodzicow budzi sie czesto w nocy ale mysle, ze to przez zmiane czasu.

Nuska ja dla dziadkow zamowilam kalendarz ze zdjeciami Patryka i niestety jestem z niego niezadowolona. Zamawialam w fotojoker i jakosc jest fatalna (mimo, ze zdjecia sa bardzo dobrej jakosci i odbite jako zdjecia sa sliczne). No coz, liczy sie sam gest tylko szkoda ze tyle kasy zmarnowane - moglam za to kupic piekne ramiki i wsadzic w nie duze zdjecia.

Mala-gorzatka troche dziwnie, ze lekarka kazala ci robic zupki na miesie. Chyba troche na to za wczesnie. Mnie kazala dodwac oliwy z oliwek zeby witaminy sie lepiej wchanialy

Klavell supr z tym kursem niemieckiego. Fajnie, ze cos takiego organizuja.

Wszystkim rozchorowanym mamusiom i dzieciaczka zycze powotu do zdrowia i na razie uciekam bo synek wzywa.

Buziaki i milej nocki
 
Carolcia, butelek nie trzeba wymieniac, wymieniasz tylko smoczki. Nie wiem jak inne smoki ale Avent ma rozne rozmiary smoczkow , oznaczone miesiacami i z Patrykiem zmienialam jak dany rozmar sie konczyl.

Xeone, swietnie ze podroz minela spokojnie. Mam nadzieje ze Patryczek szybko Ci sie przestawi na amerykanski czas. Jak bylam w PL w zeszlym roku to wszystkie zmiany czasu moj Patryk przeszedl niemal bezbolesnie, mysmy mieli wieksze problemy niz on.
Zamierzam sie w maju przeprawiac przez Atlantyk, juz troche panikuje bo bede leciala w obie strony sama z dwojka dzieci.
 
Carioca wychodzi gdzieś 3 miesiące na smoczek, a co do butelki to jak widzisz że jest mocno sfatygowana, ma rysy w środku od czyszczenia itp to raczej trzeba kupić nową, wyjątkiem są szklane butelki chyba NUK i campol ma takie to te nie niszczą się tak jak te plastikowe nawet najleszpszych firm.
a Szyma dalej gorączkuje za to Wika jakby lepiej się czuła chociaż katar ma dalej ale już nie taki fuj żółty tylko już się rożedza i pod wpływem wody morskiej i gruszki ładnie da się wyciągnąć z noska, ciekawe jak Atru przetrwała noc a i mały zaczął pić ale nie chche jeść ale to i tak sukces, że pije a ja dalej się trzymam chociaż mam już coraz mnie energii, i jak Tygrys będzie brykał, eh
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry