reklama

Wrześniówkowe mamy

Tygrysku dużo zdrowia! Może jakaś sąsiadka by ci przypilnowała małej jak pójdziesz do przedszkola?
Nasz Dawid też się przeziębił ledwie przyjechaliśmy do Polski ale pediatra powiedział że nie wymaga leczenia a na katar to frida, woda morska i kładzenie na brzuszku
powiem wam że kichanie najlepiej mu oczyszczało nosek
U nas też mocno wieje ale tutaj to akurat normalne...
Carioca - życzę żeby Ci się w końcu udało wypocząć. Nas też czeka w najbliższym miesiącu przeprowadzka na szczęście nie musimy robić remontów ale i tak się stresuję
 
reklama
Witajcie, wrześnióweczki.

Ufff, poczułam się trochę lepiej więc zaglądam co u was słychać.Ale naprodukowałyście od wczoraj...:tak:

Tygrysku - strasznie mi przykro, że Wikusia zachorowała. Ceclor to bardzo dobry i skuteczny antybiotyk, na pewno szybko zadziała i malutka poczuje się lepiej. I niestety normalne, że w początkowej fazie leczenia antybiotykiem wzrasta gorączka. Organizm zaczyna zwalczać infekcję. A Tymo od wczoraj bierze zastrzyki:-(:-(:-(. Lekarka stwierdziła, że z tą jego biegunką i zielonym katarem nie będzie ryzykować antybiotyku doustnego, bo może gorzej się wchłaniać. Dzielny ten mój bidulek, tylko trochę popłacze a po chwili się zaczyna uśmiechać. Szczepienia gorzej znosił.

Gabids - ja słyszałam, że nierówne fałdki świadczą o asymetrii. Nasza lekarka zawsze uważnie je obserwowała kładąc maluchy na brzuszku. Kuba od początku miał równiutkie fałdki, a Tymo niestety nie - ale pracujemy nad tym.

Dziewczyny, czy nie orientujecie się, czy choroba (zastrzyki itd.) są przeciwwskazaniem do wykonywania Vojty?

A ja rano ledwo się zwlekłam z wyra. Mówię wam, jeszcze nigdy tak się fatalnie nie czułam. Myślałam, że zemdleję. A wyglądałam jak upiór. Czułam się tak słabo, że nie byłam w stanie podnieść Tymka, a musiałam go przyszykować bo o 7:30 miała przyjść pielęgniarka zrobić mu zastrzyk. Na szczęście wpadła znajoma pielęgniarka (przyjaźniłyśmy się kiedyś z jej córką, niestety, Dorka od 14 lat nie żyje - miała guza w mózgu...) i szybciutko zrobiła co miała zrobić. Tymo zaczął płakać, a Kuba razem z nim. Myślałam, że padnę. Jak tylko wyszła, położyłam dzieci spać i sama też do wyra. O 9:00 przyjechał mój tato zabrać Kubę do siebie, bo mój mąż dzisiaj już w pracy, a na dodatek po południu ma obowiązkową imprezę jubileuszową w pracy, więc praktycznie do 23:00 go nie będzie. A ja chociaż trochę chciałabym się pokurować, co przy moim pierworodnym byłoby raczej niemożliwe.
 
o kurcze Atru nas jak się już coś czepi to się odczepić nie chce szok, ale nikt nie mówił że przy 2 dzieci będzie łatwo i jeszcze jak się mieszka z dala od dziadków, ale damy rade i ty i ja wiesz ja też się nie zabardzo czuje a jeszcze tak wieje że łeb chce odlecieć masakra
szkoda że Tymo dostaje zastrzyki ale ja szczerxze to wole zastrzyk niż jak mam wpychać te syropki do pyszczka i czasem coś z niego wyleci i nie wiem czy dostało dziecko tyle ile trzeba czy za mało, wiem że ceclor to dobry lek i jeszcze nie aż taki drogi na recepte około 15 zeta (poszło te od księdza ;))
a wczoraj mój najmłodszy braciszek zdał na prawko za pierwszym razem ten to ma szczęście, został sam z rodzicami (ojciec 62 mama 58) i ma co chce i kiedy chce a nasza cała 4 urodzona co 3 lata to msiała się wszystkim dzielić ze sobą i czekac na swoją kolej a ten wypierdek po 8 latach to się chyba w czepku urodził, heheehhehehe

aha Wika mi zasneła i poszłąm po Szymka sama trwało to może z 20 minut no imała dalej słodko śpi ponoć przy gorączce to najlepiej jak się dużo śpi wtedy organizm zwalcza infekcje z większa parą
 
Atruviell, bardzo mi przykro,ze tak Was chorobsko dopadlo. My tez troszke "chorszejsi";-)

Tygrysek, moj brat jest ode mnie mlodszy 2 lata i tez zawsze mial fory od zycia,ale to juz sie skonczylo.
Ja to bym sie bala zostawic Maciusia samego chocby na 5 minut. A jakby sie Wiki obudzila tuz po Twoim wyjsciu i caly czas by plakala?

Wlasnie dostalam smsa,ze kolezanki coreczka (roczek) jest w szpitalu,zaczelo sie od przeziebienia:-(
 
Macius tez nie placze duzo,ale i tak bym sie bala. Jak sie obudzi w dobrym humorku to potrafi sam polezec z 10 minut i pobawic sie paluszkami lub misiem-pozytywka (ma na tym misiu gryzaczki)
 
Tymo jak już zaśnie to raczej nie budzi się co najmniej 30 minut ale ja też raczej nie wyszłabym z domu nawet do sklepu naprzeciwko. Tzn.gdyby w domu był sam Tymek to może jeszcze bym się odważyła ale jak jest Kuba to już za żadne skarby.
 
Witam...
nas tez chorobsko przeklete dopadlo... hanifka bidulka sie meczy kaszelek katare...narazie podaje jej rubital i wapno w syropku + woda morska do noska mam nadzieje ze szybko przeziebienie przejdzie i obejdzie sie bez wizyty u lekarza...
dziewczyny na okolo ust hanifki porobily sie czerwone punkciki krostki zapewne od nadmiernego slinienie sie czy macie jakies sprawdzone i skuteczne sposoby by sie ich pozbyc???
na watek zamkniety wrzucilam swieze fotki hanifki jak wgram filmik to wkleje link...
Wszystkim chorym mamusia i dzieciaczka zyczymy duzo duzo zdrowka...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry