reklama

Wrześniówkowe mamy

U nas już lepiej z małym, trochę jeszcze wieczorem gorączkował,ale w nocy już nie. No właśnie, mierzyłam mu w nocy w odbycie i miał 36,1, nie za mało? I dużo śpi, ale to dobrze, niech odzyskuje siły.
Ale za to męża złapała grypa... :no: Ale ja mam z tymi moimi chłopami :dry:

Aha, mały się budzi, idę do niego
 
reklama
My dopiero niedawno odzyskaliśmy neta po tej wichurze. Myślałam, że w nocy wiatrzysko wpadnie mi do mieszkania razem z oknami, brrrr... A poza tym żabia pogoda i cały dzień spać się chciało. No i trafiało mnie, że nie mogę wejść na BB. Na osłodę małżonek kupił mi wczoraj ostatnią część Harrego Pottera i dałam się pochłonąć lekturze. Wiecie, ja się wychowałam na hard fantasy, Sapkowskich, Tolkienach, Andre Norton i wielu wielu innych, którym autorka Pottera nie godna byłaby wiązać sznurówek w ich tenisówkach. W moim rankingu autorów tego gatunku J.K. Rowling byłaby na szarym końcu pod względem dorobku, prestiżu, talentu i rozmachu literackiego. No bo przecież gdzie Potterowi do Gandalfa czy do Kemoca ze Świata Czarownic, a gdzież potterowskiej ulicy Pokątnej do Śródziemia czy Archipelagu Ziemiomorza?. Nie wiem, co mają w sobie książki o smarkatym czarodzieju, ale ja - stara fanka fantasy - nie potrafię się oprzeć jego czarowi...

Tak więc uciekam, bo dzieci śpią, małżonek rwie się do gry w Wiedźmina, a ja zabieram się dalej do czytania.
Spokojnej nocy, kochane. Jutro postaram się popisać bardziej na temat:tak::-D
 
Halo jest tu ktoś???
Pusto tu dziś ale ma to jeden plus bynajmniej nie miałam dużo do nadrobienia:-)

Doti życzę dużo zdrówka dla Twoich chłopaków i ty się trzymaj żeby Ciebie przeziębienie nie dopadło bo kto się będzie nimi opiekował;-);-)
Atru miłej lektury życzę:-)
Tygrysku trzymam kciuki za Szymka żeby wszystko poszło po Twojej myśli.
Pozdrawiam:-)
 
Iza - Ja jestem, sama nie wierzę, ale zaczynamy żyć jak ludzie. Ładnie to nie jest, wszystkie meble są do wymiany i przed nami ogrom remontów i rozbudowy. Ale poki co jest porządek i cieszę się chwilą.
Atru - i ja życzę miłej lektury. A ja nigdy nie dałam porwać się fantasy, chyba że Opowiesci z Narnii mozna zaliczyc do kategorii, to jedna z najwazniejszych ksiazek mojego dziecinstwa. Ale taka ktora zaliczam jako no.1 dziecinstwa to "Pożyczalscy", super seria o malutkich ludzikach którzy podkradają nam ludziom małe rzeczy, np igły, nakrętki itp - czyli czeczy które najłatwiej giną. A one wcale nie giną, tylko podbierają je Pożyczalscy!
Tygrysku - coś Ci wypowiedź ucięło, pewnie jeszcze jakieś pozostałości wichury. u nas tez wialo, az w domu slyszalam szum morza, co sie chyba nigdy jeszcze nie zdazylo. Szum, nie szum tylko sztormisko. Jak w kieleckiem, jak w kieleckiem :-)
Doti - jak tam na froncie gorączkowym?
 
ja na momencik
szok mała dostała wysypki ma ją na buzi i na brzuszku i nie wiem skąd bo może ją mieć od cecloru albo od hitów co dostała do pociumkania od mądrych dorosłych
 
witam jestem tak w.......na że masakra nikt z pracy nie dostał wypłaty jakies szopki w wawie , szok a powinna być w piątek
co do wysypki to prawda raczej od hitów bo już na brzuszk nie ma została tylko na główce a hity były kakaowe więc to tłumaczy
jutro wielki dień szyma idzie do szpitala na stulejke i szykujemy się na 2 noce a mała będzie ze swoją chrzestną tylko boje się o nią bo odkąd jesteśmy u teściowej (od wczoraj od 10) to mała grymasi przy jedzeniu i jest taka niespokojna, nienauczona w obcym domu
piersi w nocy tez nie chciała a mi balony zaraz pękną laktaror mi wysiadł nie ma kasy na nowy chciałąm sobie ręczny kupić B ma nocki w pracy nie odstałw olne masakra
zabieg na migdałki ma 21 maja o ile będzie zdrowy
a już nie tęsknię za teściową już mi grana nerwach, ehehhe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry