tak czytam te wypowiedzi i bez urazy...ale moje zdanie jest takie:
1.@
kate_less: jeśli w tej szkole tak dużo zadają to może przepisz swoje dziecko do szkoły gdzie mniej wymagają...
2.nie wierzę, że dzieci w podstawówce odrabiają lekcje po 4h dziennie...jak bym miał uwierzyć to musiałbym zobaczyć te zadania
3.Pani pisze w dzienniczkach - proszę poćwiczyć z dzieckiem mnożenie do 100. Ja mam to robić??? To po co szkoła? - ja bym po prostu zadawał dziecku pytania typu ile jest 4x7 czy 5x4 np.podczas powrotu ze szkoły czy spaceru;
4.w zerówce dzieci muszą umieć czytać....nie no skandal....ja się dziwię, że w podstawówce tego wymagają...fak....z tego co ja pamiętam to mnie w średniakach uczyli pisać i czytać....poza tym tego powinni uczyć rodzice, a nie że przyprowadza się dziecko do szkoły i:
"Uczta mojego dziecka wszystkiego"
5.CZY ONI chcą z naszych dzieci zrobić geniuszy ,ale czy na pewno ???? - ja bym się cieszył z tego powodu raczej....a jeśli chodzi o niedojrzałość emocjonalną to w tym też rodzice powinni pomóc
6.Ja też posyłam córe na prywatne lekcje angielsakiego ponieważ pani która je uczy raczej nic ich nie nauczyła przez te pół roku - lepiej posłać córę na wakacje za granicę i kazać jej się uczyć słówek (nauczycielka tego nie nauczy - to musi córka)
7. Mysle że to wszystko zalezy od organizacji i od tego żeby dziecko odrabiając lekcje faktycznie je odrabiało. -
Nikunia trafiła w sedno...sam obecnie mam wielu znajomych, lub członków rodziny, którzy nie umieją sobie zorganizować czasu
8.Co do tabliczki mnożenia to ja już w zerówce miałem...
9.W żadnym inny kraju unii tak nie ma - powiem więcej w USA na pewno tak nie ma...skutek: niektórzy amerykanie nie wiedzą ile boków ma trójkąt; dla przykładu powiem, że jak byłem w podstawówce przyjaźniłem (i nadal się przyjaźnię) z koleżanką z niemiec, która jest ode mnie o 3 lata starsza....no więc ona mimo tego nie posiadała umiejętności dzielenia 150/3....myliła to z mnożeniem....a wyszło to kiedy rysowalismy jakies lodki i lodek bylo 150 i do kazdej mialo isc po 3 ludzi...
10.
Magdalenka - racja

11.co do zadań domowych to im wcześniej dzieci nauczą się same pracować systematycznie tym lepiej!
12.
__Pandorka__ ja też jestem przerażony tym co się dzieje w szkołach...ale dlatego, że poziom jest coraz bardziej obniżany....a wprowadzenie gimnazjum czego jestem ofiarą było kolejnym gwoździem do trumny;]
13.
dream75 co do tremy to też są na to sposoby...np.niech mówi ten wierszyki np.kiedy przyjdą znajomi czy coś...i im więcej będzie praktykował tym lepiej...
14.Dziecko w wieku 7 lat nie musi umieć czytać poleceń...... - a od kiedy musi?
Ogólnie rzecz biorąc to ja z perspektywy czasu boleję nad tym, że w szkole poziom jest obniżany, a nie odwrotnie...żałuję też, że od początku nie przykładałem się należycie do nauki tylko olewałem. Jestem też wdzięczny rodzicom, że od najmłodszych lat uczyli mnie czytania i pisania oraz skomplikowanych operacji matematycznych...jakimi niegdyś było dodawanie czy odejmowanie
Teraz czekam na nawał krytyki, chociaż starałem się być miły