ja ogólnie nie lubię ćwiczyć i wciąż myślę jaki sobie sport pouprawiać, zeby mi się chciało. Może coś polecicie? Chciałam rolki kupić, ale zniechęca mnie nauka jazdy (ale są na pierwszym miejscu mojej listy)... Rower jest dla mnie nudny, bieganie - płuca bym wypluła, na siłowni się nudziłam i też się do tego zmuszałam, nie miałam tam żadnego towarzystwa i może dlatego ;( jogi i aerobiku nie lubię.
Najbardziej jakieś sztuki walki by mi odpowiadały, rozładowałabym się, ale ze względu na pracę M nie będą mi pasowały stałe godziny treningów ehh ;( (ale bardzo by mi to pasowało, bo czasem mam ochotę komuś nakopać ;> )
siatkówkę też lubię, ale od tego nie schudłam nigdy ;D
HELP! (wiem wybredna jestem, ale to ma mi sprawiać przyjemność, bo inaczej szybko się zniechęcam)