wrublik7
maj'08 grudzień'10 maj'12
heh Ewa ja cię rozumiem że chciałabyś trochę odpocząć w restauracji będąc z Puckiem, ale od tego są ciocie! rewelacyjne wyjście najpierw jedna zje a potem druga i po kolei trzymają dzidzię
ja chciałam kupić takie składane krzesełko do teściów gdzie pójdzie moja niuńcia już za tydzień, ale teściówka stanowczo zabroniła mi - "poradziłam sobie przy wychowywaniu 3 dzieci bez specjalnych krzesełek to i to dziecko nakarmię na kolanie", no skoro ona tak chce ja nie mogę się sprzeciwiać, a takie nakładane to u nich też by się nie sprawdziło, bo mają tylko taborety..., no i zastanów się czy wydatek jest wart zachodu, bo lepiej wybrać się do restauracji gdzie jednak mają to krzesełko dla dziecka (niech inni też się podciągną do tego standardu) bo za pół roku to ci to wcale już nie będzie potrzebne, bardziej podkładka pod pupę żeby syncio widział wszystkich siedzących przy stole 