• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko dla maleństwa

Zastosowanie tej łyżeczki mogę sobie wyobrazić, ale nie wydaje mi się to zbyt wygodne, natomiast siateczka... Nie, nie, nie!

To się nakręca na butelkę i jak butla się przechyla w dół, to mleko czy tam coś wpływa przez małą dziurkę do rączki tej łyżeczki i wypływa równie małą dziurką na samą łyżeczkę :) Jakby nie można było po prostu zanurzyć zwykłej łyżeczki w kubku z mlekiem i nabrać ciut ;) Paranoja ;)

A przed siateczką stałam chyba z pół godziny w sklepie, bo nie mogłam obczaić, do czego to służy ;)
 
reklama
Ta siateczka to dla leniwych;-):-D. Bo zamiast przetartego jabłuszka, czy zgniecionej marchewki możesz dać całe cząstki do tej siateczki i dziecko samo sobie papkę robi miętoląc to w buzi.:-)
 
Zbędne, ale trzeba przyznać, że fascynujące ;) Nie wiem, kto to wszystko wymyśla :) Widziałam też talerze podgrzewane i przyklejane do stołu ;) Ciekawe jak reaguje dziecko, które na takim klejonym jadło, kiedy siada do dużego stołu i dostaje zwykły talerz ;)
 
A ja butle z lyzeczka juz zakupilam - dla mnie to wynalazek bardzo przemyslany. Roznica miedzy karmieniem z tej butli a tradycyjnym, to roznica miedzy dzieckiem z upackana buzka oraz dzieckiem z upackana buzka, ubrankiem, stolikiem, zabawkami, dywanem, osoba karmiaca etc. ;-)
 
5-6 miesięczniak to istny potwór wózkowy-coraz rzadziej śpi w wózku, jak już to krótko, bardzo marudny, ruchliwy, na płasko w wózku- broń boże!- zapłacze się, ale płasko nie będzie leżał- pozycja idealna- NA RACZKACH U MAMY. Widok najczęstszy-7-8 kg dziecko na rękach a matka brzuchem pcha wózek- z potem i furią na twarzy ;/

etap kolejny- przejście do spacerówki ( takiej w której malucha można rozłożyć na płasko) i dopiero przyjemność ze spacerów.
A mój wcale takim potworem wozkowym nie był;-) i mnie tam zle to kojarza sie spacery z dwulatkiem, który wyłazi w wózka w sklepie. A nawet nie tyle spacery ile próba zrobienia zakupów.
jejku Fifi własnie lezy igada jak nakrecony do brata. Slodki widok.
a mnie ta butelka z łyzeczką sie podoba. Dostalismy taką i uwazam, że to fajny wynalazek szczegolnie na wychodnym.
 
A mój wcale takim potworem wozkowym nie był;-) i mnie tam zle to kojarza sie spacery z dwulatkiem, który wyłazi w wózka w sklepie. A nawet nie tyle spacery ile próba zrobienia zakupów.
jejku Fifi własnie lezy igada jak nakrecony do brata. Slodki widok.
a mnie ta butelka z łyzeczką sie podoba. Dostalismy taką i uwazam, że to fajny wynalazek szczegolnie na wychodnym.

dzieci są różne :) Olek jako 5 miesięczniak był okropny a jako dwulatek nie sprawia mi problemów na spacerach czy zakupach :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry