reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Wszystko na temat CHRZTU

Dołączył(a)
26 Październik 2010
Postów
6
Rozwiązania
0
No właśnie , jak w temacie;) Chodzi mi o ubiór do kościoła tak żeby nie zmarzł. Dziecko ma dopiero 2 mc .w rożku będzie mu za zimno a powiedzonku to jak go trzymać przez cały czas na mszy ? Mamuśki poradźcie coś:)
 
reklama

cukier.wanilinowy

Usmiechnieta_mama
Dołączył(a)
24 Czerwiec 2010
Postów
3 228
Rozwiązania
0
ja tam mialam taki bialy kostiumik specjalnie szerszy, pod spod ubralam malucha bardzo cieplo a na wierzch tylko to biale ubranko. No chyba ze znajdziesz specjalny taki gruby stroj ale na 2mies dzieciaczka moze byc ciezko.
 

Lona

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
4 Styczeń 2010
Postów
133
Miasto
Bielsko-Biała
Rozwiązania
0
Moi chlopcy a bylo to 2 tygodnie temu i bylo bardzo mrozno mieli na sobie cieniutkie bodziaki, rajtuzki, na to polarkowe pajacyki i na to takie polarkowe wdzianko biale..taka kurteczka i spodenki...mialam to na 74 bo nie bylo innych wiec podwinelam rekawki i nogawki i beda mialy na roczek choc nie wiem czy chce zeby szly w takim kostiumie co wyglada jak z waty choc wszyscy bardzo chwalili...a czapki tez byly do tego..u nas w kosciele ja trzymalam jednego a maz drugiego i czasem dawalismy chrzestnym bo moj spal i rece mi cierply a meza szalal wiec jego mama chrzestna czasem go pobujala:) aaa dodam, ze moje 3 miesieczne bobasy to kazdy po 6500 wiec dosc spore
 
Dołączył(a)
27 Październik 2010
Postów
6
Miasto
Mazury
Rozwiązania
0
hej, ja mam chrzciny 7.11 i sama mam problem jak ubrać małego. mam śliczny garniturek ale co z tego, bo i tak go nie zalożę bo za zimno mu będzie, chrzestna kupiła małemu polarkowy pajacyk biały na zamek, więc tak myślę że założę mu pod spód jakieś ciepłe ubranko a w garniturek ubiarę go w domu i do zjęcia. moja tesciowa wymyśla mi tu żeby w kościele trzymać małego na kach jeszcze na jakimś tam ozdobnym posłaniu i zrobić stroik ze świeżych kwiatów... co Wy o tym sądzicie?? bo ja się wkurzyłam i do kościoła biorę wózek i mały będzie w wózku z tylko na chrzest go wyjmę, bo zawsze cieplej mu bedzie niż na rękach, pozdrawiam
 

umi2

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Listopad 2008
Postów
14 238
Rozwiązania
0
hej, ja mam chrzciny 7.11 i sama mam problem jak ubrać małego. mam śliczny garniturek ale co z tego, bo i tak go nie zalożę bo za zimno mu będzie, chrzestna kupiła małemu polarkowy pajacyk biały na zamek, więc tak myślę że założę mu pod spód jakieś ciepłe ubranko a w garniturek ubiarę go w domu i do zjęcia. moja tesciowa wymyśla mi tu żeby w kościele trzymać małego na kach jeszcze na jakimś tam ozdobnym posłaniu i zrobić stroik ze świeżych kwiatów... co Wy o tym sądzicie?? bo ja się wkurzyłam i do kościoła biorę wózek i mały będzie w wózku z tylko na chrzest go wyjmę, bo zawsze cieplej mu bedzie niż na rękach, pozdrawiam
Ja do kościoła brałam nosidełko... na mszy siedzielismy w ławce wiec spokój był, a na sama ceremonie wyjęliśmy małego, ale tylko jedna osoba na 7 ( chrzty zbiorowe u nas są) niosla dziecko w becie przystrojonym w jakies cusie. Wszystko zależny od gustu i upodobań, ale wg mnie takie cos jest mega nie wygodne, bo meczyli sie biedni masakra...
 
Dołączył(a)
26 Październik 2010
Postów
6
Rozwiązania
0
Dzieki:)

tez się zastanawiałam nad wózkiem ale nie wiem cy to wypada:) chyba poprzestanę na białym kombinezoniku , a co do becika się zastanowię:) wygodniej by było w beciku jeszcze ale nie chcę tez przesadzić no i gdzieś przeczytałam ze w becikach się już nie chrzci:baffled:
 
Dołączył(a)
8 Lipiec 2010
Postów
3
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
Moja córa była chrzczona w grudniu (miała wtedy 2 tyg.), chrzestna kupiła jej fantastyczny biały, polarowy, dwuczęściowy kombinezon. Pod spodem miała 3 warstwy ciepłych ubranek , na główce polarową czapeczkę , a na nóżkach buciki z futerkiem.
Nie zmarzła , nie rozchorowała się choć babcie wróżyły klęskę :)
W kościele trzymał ją cały czas mąż , nie miałyśmy ani wózka ani nosidełka - ale to taka tradycja w parafii. Obyliśmy się też bez kocyków, rożków - becików i dziwnych falbankowych narzutek jeszcze do niedawna tak popularnych.
 

orelka

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
24 Wrzesień 2010
Postów
43
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
No weź! Najważniejsze, żeby dziecku było ciepło... Co kogo obchodzi, czy w beciku, czy nie - żeby tylko dzieciaczek się nie rozchorował!
 
reklama

happybeti

show must go on...
Dołączył(a)
25 Listopad 2010
Postów
6 135
Miasto
Søllinge
Rozwiązania
16
Nie wiem ,jak tam u was,ale u nas to normalne,że dziecko w kościele jest w wózku,a wyjmuje się tylko do samego chrztu.Brat chrzcił córcię i dzieki temu,że mieli wózek,malutkiej było wygodnie,lekko bujana spała spokojnie i nie było stresu,ze dziecko płacze,bo mu zimno czy niewygodnie.
 
Do góry