dziewczyny pewnie napiszę coś oczywistego, ale dla tych które dzieci mają sloiczkowe, ja odstawiłam słoiczki i sama robię przecierki Zuzi, a żeby to nie było pracochłonne to w zamrażarce mam dosłownie mrożony warzywniak, jadę na targ kupuję marchewki, pietruszki, selera, cukinie, kalafiora, kalarepę, buraki i co tam jeszcze moje dziecko je, w dużej ilości kupuję, obieram, myję, kroję w kawałki, wkładam w woreczki i mrożę i codziennie wieczorem wyciągam sobie z tych woreczków warzywka, wrzucam do garnka, gotuję, miksuję i obiadek gotowy, wiadomo do tego żółtko, rybka lub mięsko