Kurcze... Z prawej piersi odciągam 80 ml regularnie, ale z lewej ręcznie ledwo 30-40 ml. W rezultacie lewa jest już cały czas dość miękka. Może po prostu nawał się kończy. Mam nadzieję, że jak Franek będzie sam jadł, to trochę więcej mleka się w niej pojawi. Najwyżej będę go dokarmiać prawą przez jakiś czas. Choć prawa już też nie kamienieje tak jak w zeszłym tygodniu. Mam wrażenie, że wszystko się powoli stabilizuje. Końcem tego tygodnia powinno być już w porządku. Miejmy nadzieję. Trochę się boję o tą lewą pierś, że nie da sobie rady. Ale trzeba wierzyć, że będzie dobrze.
Spokojnie wszystko się stabilizuje, pamiętaj tylko żeby odciągać raz z jednej a raz z drugiej ;-)