reklama

Wszystko o karmieniu ;)

reklama
ja bede miec radoche jak mala juz bedzie mogla jesc twarog - poki co nie bardzo moze jednak.
bo ja lubie zuzpy mleczne z makaronem i makaron z wtarogiem i owocami i smietana! pyycha:]

mamolka ja soki tez daje czasami rozcienczone 1:4 - tylko ona je duzo owocow - banan, jablko - to standard czasami je jeszcze z brzoskiwnia. wiec pelna miska! i dlatego niechetnie jeszcze jej te soki podaje.
 
ja bede miec radoche jak mala juz bedzie mogla jesc twarog - poki co nie bardzo moze jednak.
bo ja lubie zuzpy mleczne z makaronem i makaron z wtarogiem i owocami i smietana! pyycha:]

mamolka ja soki tez daje czasami rozcienczone 1:4 - tylko ona je duzo owocow - banan, jablko - to standard czasami je jeszcze z brzoskiwnia. wiec pelna miska! i dlatego niechetnie jeszcze jej te soki podaje.

dla mnie makaron plus ser biały to tylko w towarzystwie skwarków :) Bez słoniny to nie to samo :)
 
Frulo leniwe też jadł - pychota :) I knedle ze śliwkami. Tylko że na jedne i drugie robię ciasto z mąki, jajka i sera białego :) Bo szkoły są różne ;)

Antylopka, ja tam się nie znam na mleku, ale w schematach żywieniowych podają, że dziecko powinno wypijać 500-750 ml dziennie! Np. tu: Schemat żywieniowy dla niemowląt karmionych sztucznie - Benc.pl
Franek wypija/zjada 450-600. O ile wypije mleko na drugie śniadanie. Od wczoraj nie dodaję mu już łyżeczki kaszki do mleka - i też pije. Już się widocznie przyzwyczaił do smaku :) To dobrze, bo kubek 360 trochę się zapychał kaszką, a teraz ładnie leci.
 
Mikołaj potrafi wszystko popić mlekiem jeśli bym zrobiła hehe standarowo pije wieczorem z 210 ml, w nocy 180, a rano 150... no to w zasadzie sporo. inne desery mleczne też są w diecie, ale to już nie jest codziennie.
poza tym nie jest codziennie tak samo bo miewa czasami inne kaprysy :-D w każdym razie jak już pisałam - nie patrzę co trzeba, co się powinno itd. mniej więcej wiem co już może jeść, a jest tego przecież już sporo i tego się trzymam. a to w jakich dawkach to dziecko samo określa :-)

racuchy się nie przyjęły :-( ale przynajmniej my z małżem podjedliśmy hehe


aaaa dziecku papieru w diecie zabrakło - zjadł kawałek książki!!!!!!!!!! malutki ale jednak. zostawiłam go na chwilkę bo zeszłam wyłączyć piec na dół, młody był cichutko jak taka myszka. ja wracam, patrzę, a ten przemielił papier! mój potwór kochany :-D
 
Ostatnia edycja:
ja daje zwykly jogurt naturalny [z biedronki Tola]
wczoraj dostala 2 lyzeczki serka homogenizowane frutti tez z biednonki :)
nigdy nie dawalam jej dzieciowych jogurtow :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry