reklama

Wszystko o porodzie

  • Starter tematu Starter tematu onka
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Dziś mija 6 dni jak mi czopek odszedł-ale bez krwi żadnej tylko czysta''galaretka''Mogę poczekać jeszcze nawet tydzień albo dłużej...Rozwarcie na palec czyli ok.2cm-ale w 2 i kolejnych ciążach poród zaczyna się przy 2 palcach...
Wczoraj przez nerwy to takie skurcze miałam ze myślałam ze to już...Ale po 2-3 godz.minęło.Dziś z rana bóle jak na okres i kłucie w lędzwiowym.
Ból porodowy jest tak ostry jakby ktoś w kręgosłup szpile wbijał więc zorientujecie się od razu...oczywiście nie chcę straszyć bo każda kobieta inaczej go czuje a niektóre wogóle lędzwiowych bóli nie mają przy porodzie.
Na pewno pojawi się ból podbrzusza i (albo)lędzwiowy dodatkowo bolesne skurcze i uczucie rozwierania szyjki.
Z własnego doświadczenia mogę dziewczynom rodzącym 1 raz doradzić żeby absolutnie nie leżały na wznak w trakcie skurczów-boli wtedy o wiele mocniej-badanie w szpitalu można sobie zażyczyć w pozycji na boku a nawet podczas akcji w kolankowo łokciowej-to żadna filozofia dla położnej się nachylić...Mi najbardziej pomagała pozycja na stojąco -opierałam się łokciami o łózko porodowe zgięta do przodu-a pzry 2 porodzie skakałam na piłce długo -trzymając się drabinek,potem już w pozycji kolankowej bo tak bolało że nie miałam na nic innego siły-cały poód w pionie-tylko do parcia położyli i masakra!!teraz już na szczęście do tego nie zmuszają w tym szpitalu...
 
Czyli Olgha jak najdłużej z grawitacja współpracować??
Ja chyba nawet nie chciałabym lezec cały czas bo dopiero wtedy czas sie dłuzy. A jednak jak sie zajmujesz skakaniem na piłce, chodzeniem lub nawet szukaniem najlepszej pozycji dla siebie to czas jakos tak przyjemniej pewnie biegnie...o ile mozna mowic o przyjemnosci podczas takich bóli :tak::tak::tak:
 
TolaLee mój mężuś lubi , ale właśnie w tym problem ,że go nie będzie jeszcze prawie tydzień i szukam zastępstwa,a z tym już gorzej , szkoda,że wcześniej się nie zorientowałam , bo ostatnio były u nas jakieś mistrzostwa w zapasach tam napewno są jakieś grubaski
 
Olgha...a w jakim szpitalu rodzisz???
Ja też częśc porodu na stojąco-kucąco zaliczyłam i to był czad, później niestety mnie połozyli

zobaczymy jak teraz, bo wolałabym się wogóle nie kłaść
 
W Żeromskiego-tak jak poprzednio-szpital dostał 1 miejsce w rankingu ''Rodzić po ludzku''w 2006 r.Mogę polecić z ręką na sercu:)Personel w 100% miły i z ludzkim podejściem ,wanna do porodów ,wszystkie sale do porodów rodzinnych-boxów nie ma.Jedyny minus jak kiedyś pisałam to 5-6 osobowe sale poporodowe i niezbyt ''piękne ''łazienki,ale to da się przeżyć.Propagują karmienie piersią,ochronę krocza i aktywny poród.
 
Świetna strona-już kiedyś ją miałam wrzucić na forum ale ma jakieś dziwne ustawienia że nie mogę jej np.dodać do zakładek w firefoxie-jakies zabezpieczenia przed kopiowaniem textów z niej też są-ale dużo przydatnych info .
 
hmmm...no nie wiedziałam że tak w Żeromskim jest:szok:
Ja rodziłam w Siemiradzkim i opieka też super..tylko że do porodów rodzinnych tylko jedna sala a reszta to boxy...no i jednak mnie położyli na ostatnią fazę..
 
reklama
henrietta z tymi zapaśnikami to ciężko by chyba było - takie dwa wielkie brzucholki :) za duża przestrezń by was dzielila ;) a wygibasy w ciazy raczej odpadaja :)

ja już wszytsko mam gotowe - nawet torbe spakowalam...a Bąbel plumknąc na zewnatrz nie chce wrrrr...uparty jak tata...

a wlasnie macie może tak...jak mezus przyssie sie do brzucha i zacznie calowac w jakims miejscu, tak glosno jak się dzieci na wyrost caluje, to po kilku sekundach Malenki kopniaka tam wysyla albo wystawia tam pupkę lub inną część ciała...jak męzulo zacznie calowac za chwile po drugiej stronie to dzidzius za chwilkę znowu zmienia pozycje i ciągnie do całusków...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry