• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wyprawka dla naszych Maluszków

reklama
A tak poza tym i z innej beczki, nie boicie się dziewczyny już robić zakupów ubraniownych?
Ja też widziałam kilka naprawdę pięknych rzeczy, ale ogromnie się boję, że zapeszę..
No eeeej... co by to miało zmienić, że kawałek szmatki kupię??? Przepraszam, ale zabobony wsadziłam w rozdział: "średniowiecze". Chodzę pod drabinami oglądam czarne koty i patrzę przez dziurkę od klucza.
Śmieję się, ale tak na serio są jeszcze na świecie kobietki, nawet wykształcone czyt. moje koleżanki z pracy, które są święcie przekonane o działaniu takich głupotek na życie. Współczuję...
 
Huura, ja też jestem wykształcona, i nigdy dotąd nie wierzyłam w to wszystko, a tu teraz odkąd zaszłam w ciążę nie chcę niczemu zapeszać. Niestety, ale chyba za dużo nieszczęść dookoła. Ciągle się słyszy, albo jak ciężko zajść w ciążę, albo jak trudno donosić. O co chodzi? Po co mówić takie smutne historie ciężarnym?
Dziękuję za okazane współczucie, ale jest ono zbędne dla mnie. A nasze życie i poglądy kształtują doświadczenia jakie mamy, tak mi się dotychczas wydawało..
 
Storczykowa, ja akurat podzielam Twoje obawy. i nie chodzi mi o zabobony, tylko o to, że wiem co to znaczy stracić dziecko i nie wiem czy potrafiłabym potem patrzeć na te rzeczy. my sobie poszukamy rzeczy, pooglądamy, ale samo kupno to chyba bardzo późno będzie
 
dziewczyny macie rację i te które mają obawy w kwestii kupowania ciuszków w obecnym okresie i te które ich nie mją... każdy ma prawo do własnych opini i przemysleń .
jestem optymistką i wierzę że będzie dobrze .
 
kasia ja również nie kupuję jeszcze ubranek ani innych rzeczy które bedą potrzebne dla maleństwa, uwążam i jest to moja osobista opinia że mam ( ja) na to czas , przede wszystkim nie mam gdzie tych rzeczy narazie trzymać i powoli muszę zabarać się do tego aby stowrzyć mleństwu jego gniazdko . nie ukrywam że kuszą mnie te wszystkie ciuszki w sklepach.
ja jestem planistką tak już mam i storzyłam sobie listę potrzebnych rzeczy i sztywno będę się tego trzymała, wiem z autopsji że kupowanie czego popadnie dla maleństwa jest niepotrzebne bo raz że wszytskich ubranek nie zdąży się bajbikowi ubrać a niektóre gadżety są po porostu bezużyteczne.
 
Kasiu ja też straciłam dziecko w połowie ciąży... Wtedy latałam do pracy i nie miałam na nic czasu, myślałam, że kupię wszytsko 2 tyg przed terminem. Nawet koszuli do szpitala nie miałam (bo śpię w piżamach)... Teraz doszłam do wniosku, że chcę się przygotować i czerpać tę odrobinę radości z kilku szmatek, które mam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry