reklama

Wyprawka do szpitala

reklama
A ja sobie wyprałam torbe to szpitala:-p bo była w takim stanie ze:szok::szok::szok::zawstydzona/y: i przygotowałam ciuchy do szpitala. Ale narazie na półeczce coby nie kisiło sie w torbie.
Tak wiec mam "spakowane"
4 x body k. rękaw
4x pajacyki
skarpetki i cienkie czapunie
Rożek, 2 tetry, 1 flanela
Pampki i chusteczki musze jeszcze isc po recepte na maść pośladkowa.
smoczek:-p

Dla siebie
2 koszule,
szlafrok
kapcie (normalne i pod prysznic)
recznik mały i dyży,
bielizna(staniczki do karmienia, skarpetki, gatki jednorazowe)
wkładki laktacyjne
jeszcze tylko wode musze kupic
Dokumenty i wyniki zawsze nosze w torebce:rofl2:
w momencie "zero" dorzuce kosmetyki, ładowarke i aparat

:-p
 
justynko zgodzam sie nowotwory nie wygladaja najlepiej, ja pamiętam jak pierwszy raz ogladałam łozysko i miałam powiedziec czy całe to miałam pierta bym sie nie pomyliła
czarna a mi sie dalej nie chce pakowac, przegoniłas mnie
 
Myślę, że z tym łożyskiem, to chodzi o to, żeby urodzić całe, bo jakby coś w srodku zostało, to potem jest nieprzyjemnie. Krwotok, gorączka i inne cuda. A że zdarzają się " w kawałkach: po porodzie... POłozna musi sprawdzic, czy kobieta jest dobrze "oczyszczona:....

U mnie też walizeczka stoi i czeka na swój dzień :laugh2: Skład podałam kilka stron wcześniej, ale bardzo podbny do tego czarnej :tak:
 
reklama
Weźcie nie mówcie o bigosie, bo sobie wszystkie zbrzydzimy;-)
justyneczka
podziwiam Cię że tak pracowałaś przy tych wszystkich narządach:szok: Ja to chyba bym za każdym razem mdlała jak bym na to patrzyła:baffled:
A podobno jak się całe łożysko nie urodzi, to jest "łyżeczkowanie"żeby tam wszystko wyczyścić dokładnie,żeby jakieś zakażenie się nie wdało- więc chyba średnio przyjemne:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry