No witam witam nowe mamy ;-)
innuendo2 a ty masz dzieciaczka?
Co do spacerów ja nie lubie się wietrzyc,zwłaszcza,ze młody nie usiedzi w wózku 5 minut i ląduje u mnie na rękach zawsze.A ja mam już to głęboko w poszanowaniu go targac i wychodzimy albo na króciutko albo wcale

No tyle o ile na zakupy lub coś załatwic

Starszego chciałabym zapisac na jakies zajęcia,może karate lub cos w tym stylu ale to jeszcze czas.
Języka angielskiego się bedzie uczył jak pójdzie do szkoły w Irlandii.
A i jakoś mną nie szargały histerie jak posłałam go do przedszkola jak miał 1,5 roku.Ot poszedł i wielkiego przeżywania jakoś nie było

Nie dzwoniłam do przedszkola,nie latałam jak ze sraczką.Wychodził uwalony z niego jak nieboskie stworzenie,nie miałam pretensji (tylko zwróciłam uwage na brudne ręce ).
Coli młody nie lubi ale słodycze a i owszem.Zabic sie da dla nich.
Codziennie musi skubnąc jakieś ciacho.
Ostatnio była pizza na kolacje z sosem czosnkowym
Młody nie ma zapału do nauki cyferek,literek.I mówi,że niebieski miś z Minimini jest zboczony bo wącha dzieci przez ekran
