maqc, nieeeeeeeee!!!!!!!!!!! jaja bym urwała samcowi jakby mi taki tekst strzelił


coś ode mnie:
turysta wybrał sie na wakacje w góry. lato, piękna pogoda, poszedł się poopalać - nago

no i zjarał sobie "wiadomoco". wraca do chatki i od progu krzyczy:
- Gaździno!!! wiadro maślanki!!!!!!!!
dostał, a gaździna przyzwyczajona do dziwnych życzeń nietubylców nie pytała nawet po co mu ono. no ale jak facio się zamknął tak nie wychodzi i nie wychodzi... w końcu stwierdziła że pójdzie sprawdzić co się dzieje...
uchyla drzwi od pokoju turysty, patrzy, a ten z wniebowziętą miną moczy klejnoty i pytąga w tym wiadrze z maślanką! Gaździna nie wytrzymała:
- Panocku, kurna, tyle lat żyję, a nie wiedziałam że tak to się nabiera!!!
