reklama

Z przymrużeniem oka :)

Troche zbereźnego humoru z rana :rofl:

Jedna koleżanka żali się drugiej:
- Mój Kazik jest ostatnio jakiś oziębły w sprawach seksu.
- Podmień mu w czasie kąpieli szampon na taki dla psów - radzi druga - Ja swojemu tak zrobiłam, to po wyjściu spod prysznica rzucił się na mnie, jak jakiś brytan, zaciągnął do łóżka i mało mnie na strzępy nie rozerwał w czasie stosunku!
Minęły dwa dni:
- Beznadziejna ta twoja rada z szamponem dla psów.
- Coś ty? Nie zadziałało?
- Zadziałało. Wyskoczył z łazienki, o*******ił całą kiełbasę z lodówki, a jak mu zwróciłam uwagę, to ugryzł mnie w tyłek i poleciał do tej suki, Kowalskiej z trzeciego piętra...

Czwarta nad ranem.
Maz zrywa się z łóżka i w pospiechu zaczyna się ubierać.
Budzi się żona i patrzy na męża ze zdziwieniem pytając.
- Co ty robisz? Gdzie się wybierasz?
Maz rozgląda się dookoła i mówi.
- Uuuch. przepraszam kochanie. Zapomniałem, że wczoraj po pracy wróciłem prosto do domu.

Przychodzi ojciec Jasia i wkurzony odgłosami sąsiada mówi:
- Ale ten nowy sąsiad się bawi z panienką, idę go uspokoić.
A Jasio:
- Mama chciała powiedzieć mu to samo.
- I co powiedziała?
- Nie wiem jeszcze nie wróciła.

Dzwoni sąsiad do sąsiada i mówi:
- Czy mogę z pańską żoną?
- Niestety nie ma jej w domu.
- Wiem jest u mnie. Pytam się czy MOGĘ?

Jasiek przed ślubem bardzo prosił swoją Hanusię, żeby mu się oddala przed ślubem.
- Jasiu, nie oddam ci się, bo chce być do ślubu czysta jak lilia, a poza tym to po rypaniu zawsze mnie głowa boli.
 
reklama
No to trza rozbawić towarzystwo:

Odprowadzałem dziewczynę do domu późnym wieczorem. Przed bramą przy ostatnim buziaku mówię do niej: - Słuchaj, chodzimy ze sobą już prawie 5 miesięcy, chodź na chwilę, na pół godzinki do mnie, bo mam wolną chatę. Najpierw nie chciała się zgodzić, lecz po dłuższym błaganiu zgodziła się, powiedziała, że musi tylko skoczyć do domu poinformować rodziców, ze wróci nieco później. Po pięciu minutach wróciła, po czym pocałowała mnie, mieliśmy akurat ruszać w kierunku mojego domu gdy nagle jej ojciec wychodząc z okna, krzyknął: "Zośka, do jasnej cholery! Nasrać to nasrałaś, ale kto teraz to spuści?! Przecież cała łazienka jeb*e!" :-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry