• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

za którym razem wam sie udało?

Nie da się zapomnieć zgadzam się .. ja już tez popadam ze skrajności w skrajność .. również chodzilam na terapie , ale zrezygnowałam gdy moja pani doktor chciała mnie nauczyć bycia szczęśliwa sama ze sobą a dopiero pOzniej starania się o dziecko , choć dobrze wiedziała ze mam problemy i nie mam czasu na czekanie .., sugerowała ze za wszelka cenę chce mieć dziecko , żeby mnie uszczęśliwiło ... Na moje pytanie czy sama ma dzieci odpowiedziała ze tak - czwórkę . Syty nigdy nie zrozumie głodnego .. my również mamy wszędzie dzieci u znajomych , rodziny ..nie mówimy nikomu o naszych problemach - bo nie chce słuchać słów- jak nam przykro , dacie radę albo niesmaczne w sensie - do roboty się weźcie w końcu itd .. chyba już coraz bardziej oddalamy się od wszystkich .. za tydzień moja przyjaciółka młodsza o 10 lat będzie rodzic swoje pierwsze dziecko .. trudne ro wszystko .. ale wierze cały czas , ze się uda , ze kiedyś i ja zostanę szczęśliwa mama .. i Ty również .. bardzo się cieszę , ze znalazłam taka grupę .. chociaz można się wygadać .. i poczytać o historiach ze szczęśliwym zakończeniem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry