Gadałam z Wojciaszkiem na temat jego ząbków. ;-) Powiedział, że z przyjemnością się podzieli z koleżankami i kolegami z BB.
Głuszku, na prawdę Wojtek przegonił dzieciaczki majowe? A to numer!:-)
Pati, pewnie, że będą kotlety!
Asiu, rzeczywiście bezboleśnie wychodziły. I rzeczywiście hurtowo. Szczególnie te 3 ostatnie. Zwykle przed pojawieniem się były ze 3 dni większego marudzenia. I w momencie, kiedy ząbek przechodził przez dziąsełko - koniec marudzenia.
Więc życzę Wam i Waszym dzieciaczkom takiego ząbkowania jak u Wojtka.
Rusałko, Wojtek ugryzł mnie dotychczas 3 razy. I to jak miał mniej ząbków. Wrzask był straszny. Na razie przestał. Trochę się boję, bo te dwa ostatnie ząbki to górna jedynki. Są jeszcze malutkie, ale chyba najbardziej niebezpieczne....
Mój Małż też mi czasem wyrzuca: "Ty ciągle tylko to BB". Ale w poniedziałki mam luz, bo on na siatkówkę chodzi. A ja... do kompa.
Heatherku wspaniały pomysł z tym weekendem!