reklama

Zabrze :)) Mamuski Odezwijcie Sie!

Cześć kobietki.
Ja nic nie płaciłam za szkołę rodzenia (ta w przychodni koło wolności i trocera) Tylko to było w 2001r. Może dlatego, że szłam z przychodni, nie wiem.
Co do teściowych to moja jest super. Wiadomo każdy ma jakieś odchyły ale jest bardzo troskliwa i opiekuńcza może czasem za bardzo ale to chyba kwestia wychowania i przyzwyczajeń rodzinnych. Bardzo stara się nie wtrącać a być pomocna. Chciałabym w przyszłości też być taka :D
 
reklama
A mnie poniedzielnych szaleństwach gardło boli, i w ogóle wszystko.Czuje się jakby po mnie walec przejechał.Odwilż, chlapa i jak tu z dzieckiem wyjsć???
WIOSNYYYYY chce
 
Poszłam rano z Karoliną do lekarza bo ma anginę. O rany! Nie mam daleko ale byłam mokra jak szczur. Jechanie po tych paskudnych chodnikach to męka a już nie wspomnę o przejechaniu wózkiem z jednej strony ulicy ma drugą. :crazy: Jak już odśnieży ktoś chodnik to nie tknie zejścia na ulice. Spółdzielnie mają w nosie uliczki na osiedlach. Plus siedzenia z chorym dzieckiem w domu - ominą mnie przemoczone buty ;-)
 
Klio no ulice i chodniki są fatalne:angry::angry: JA siedze dziś w domku bo się złe czuje to mnie to ominie ale w końcu trzeba będzie wyjść:baffled:
Dziouszki dajcie mi na priw swoje namiary na NK co????
 
ChomikImage.aspx
 
Hejka :) Najpierw kawa potem można zacząć działać :-) Co to za NK bo jakieś nie w temacie jestem.
Miałam pytać czy wy mamuśki i prawie mamuśki chodzicie na jakieś ćwiczenia? Areobik? Siłownia? Bo ja się taka zdechła ostatnio czuje i te boczki tak strasznie rosną.
 
Witam :-)
Ja jak na razie nigdzie ćwiczę, bo w sumie niedługo rozwiązanie. Ale mam w planach po rozwiązaniu zabrać się za jakąś formę ruchu, w zależności od tego czy będę karmić piersią. Kiedyś chodziłam na siłownię 2 razy w tygodniu i powiem wam że człowiek czuje się od razu lepiej, fizycznie i psychicznie. Ale co z moich planów wyjdzie to nie wiem. Ja przez to moje ostatnie leżakowanie, to czuję się dosłownie jak telepiąca się galareta, ale pocieszeniem jest fakt że to jeszcze tylko do kwietnia.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Uhh, nie miałam kompa przez półtora dnia. Mężowy coś pochrzanił i wszystko zniknęło: muzyka, dokumenty, filmy, zdjęcia z wszystkich lat :szok: Ale zadziałał jakiś program do odzyskiwania danych i już jest ok :tak:
Ja dopiero niedawno zaczęłam trochę ćwiczyć, bo bolało mnie miejsce po cięciu. Ale zaczęłam robić po 100 brzuszków dziennie, mam też pas vibroaction, no i mam zamiar chodzic do rodziców na rowerek stacjonarny :tak:
Jak narazie mam jeszcze 8 kg na plusie ( w ciąży przytyłam 26 kg ). Ale jak stracę te 8, to planuję stracić jeszcze 5kg :-D i będę extra laska:-D
Na siłownię chodziłam przed ciążą - i to biegałam tam 4-5 razy w tygodniu.
A dzisiaj w końcu udało mi się wbić w jeansy sprzed ciąży :-D Co prawda są mocno opięte, no ale jednak :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry