sithia
Zaciekawiona BB
Tak z ciekawości, Sithia - karmisz maleństwo i bez problemu smażone, słodycze i sól? Czy powoli przyzwyczajałaś małą?
Co do karmienia to każde źródło podaje inaczej, ja postanowiłam jeść normalnie, bez przegieć w żadną stronę :-)
Na początku (przez tydzień czy dwa) nie piłam kawy, herbaty, nie piłam soków (tylko woda i herbatka laktacyjna), nie jadłam słodyczy (tylko biszkopty) ani cytrusów, za to dużo warzyw i owoców. W tej chwili jem wszystko (wyjątek - kapusta, grzyby, świeże cytrusy, gazowane napoje) tzn. smazone, nabiał, czekolade, wszystkie soki, kawe itp. a Małej na szczescie nic nie jest.
Kazde dziecko jest inne i np moja kolezanka mogla podczas karmienia jesc tylko ryż i gotowaną marchewkę. Wszystko inne uczulało jej synka i powodowało kolki...

Ale teraz nic mu nie ma nabiał wcina i ani deka krosty, tak że warto było sie poświęcić.
..wszystkiego się odechciewa..ech, jak dla mnie to by mogło nie być ani jesieni, ani zimy;-)..
coś mu tam świszczy. Wiecie co po każdej wizycie mam doła, a ona znów coś tam się dopatrzyła i nie wiadomo czy znów nie będzie neurologa :-( Szukam dobrego pediatry prywatnego.
, umyłam okna w gościnnym pokoju, wysprzątałam mieszkanko, zrobiłam pranie, upiekłam ciasto mężusiowi - a teraz czekam na efekty
ale dieta ta ma uregulować przemianę materii, pomóc nabyć właściwe nawyki żywieniowe i uczy dyscypliny.
Niech ten mały uparciuszek wychodzi, bo e-ciotki czekają na niego