• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zaburzenia obsesyjno-kompulsywne

ja mam nabyta, ja biore parogen ale tylko pol tabletki dziennie:) i w przypadkach "ataku" hydrokzyzyne:) za pare dni ide do lekarza to zobaczymy czy zmieni czy nie. Nerwinaca natretsc sama w sobie mi na tyle nie przeszkadzala zeby ja leczyc i nie leczylam ale jak pojawila sie lekowa to nie bylo wyjsc,doszlo do tego ze boje sama wyjsc nawet z malym na spacer,wychodze ale raczej niedaleko domu,sama w domu tez boje sie zostac bo zaraz mi sie wydaje ze zle sie poczyje,a jak mnie zlapie atak to doslownie czuje sie tak jak bym miala umrzec i caly czas sie nakrecam w ekecie czujac sie co raz gorzej.Nerwia natrestw jest uprzykszajaca ale to pikus w porownaniu co teraz mam...:(
dobrze ze moge z Wami pogadac :) ze wiecie o czym mowie:) bo niestety nie kazdy to rozumie,osoba zdrowa nie zrozumie tego nigdy.
 
reklama
ja próbowałam melisy i ona w żaden sposób na mnie nie działa. Czasem nie mogłam zasnąć to też choćbym wypiła wiadro melisy to i tak nawet nie mrugnę okiem :-(

A jeszcze takie pytanie do was. Czy wiecie co było czynnikiem który u was to wywołał?

Niektóre chore osoby też tego nie zrozumieją, moi rodzice uważają że do psychiatry, psychologa itp chodzą tylko czubki, dlatego moja mama się nie leczy i jakbym jej powiedziała że też chcę się leczyć to pewnie nazywała by mnie czubkiem. A moja mama ma manie prześladowczą i ZOK chyba też z tego co widzę :-(
 
Ostatnia edycja:
u mnei zaczelo sie kilka lat temu przez chory zwiazek:/ a pogorszylo po porodzie,psychiatra mowil ze powodem moze byc moje samotne wychowywanie dziedcka,chociaz ja tego za p[owd nie uwazam,ale ona twierdzi ze czasami nie dopuszczamy do sbie mysli ze cos moze byc powodem.Dla mnie psychiatra to jak kazdy inny lekarz,jak chdze to widze ze calkiem normalni ludzie tam ida,moze maja to co my.
 
ja próbowałam melisy i ona w żaden sposób na mnie nie działa. Czasem nie mogłam zasnąć to też choćbym wypiła wiadro melisy to i tak nawet nie mrugnę okiem :-(

A jeszcze takie pytanie do was. Czy wiecie co było czynnikiem który u was to wywołał?

Niektóre chore osoby też tego nie zrozumieją, moi rodzice uważają że do psychiatry, psychologa itp chodzą tylko czubki, dlatego moja mama się nie leczy i jakbym jej powiedziała że też chcę się leczyć to pewnie nazywała by mnie czubkiem. A moja mama ma manie prześladowczą i ZOK chyba też z tego co widzę :-(



Powodow moze byc wiele, te chorobe rowniez sie dziedziczy wiec slusznie zaobserwowalas podobne objawy u swojej mamy. Wszystkie leki poczawszy od tych z dziecinstwa wychodza predzej czy pozniej z podswiadomosci w najmniej spodziewanym momencie. U mnie mania przesladowcza nasilila sie z powodu silnego stresu i depresji, poza tym zazywanie pigulek hormonalnych spotegowalo dzialanie choroby. Moj organizm zwariowal a ja z nim;-), a tak na powaznie to bylo to straszne, nie pozwalam nikomu sie dotykac, krzyczalam, zeby trzymano rece z dala ode mnie, wydawalo mi sie, ze moj partner chce mi zrobic krzywde, odczuwalam bol przy dotyku i to doslownie. Idac chodnikiem szlam jak najdalej od kraweznika bo wydawalo mi sie, ze zaraz ktos nadbiegnie i cos mi zrobi. Mysli tez mialam straszne i pozostaly mi one do dzis.
 
ja biore leki dopiero miesiac,takze ciezko powiedziec bo biore bardzo male dawki. Na psychoterapie zamierzam dopiero chodzic. Ale jestem zadowolona ze postanowilam sie uwolnic od tego.
 
ja biore leki dopiero miesiac,takze ciezko powiedziec bo biore bardzo male dawki. Na psychoterapie zamierzam dopiero chodzic. Ale jestem zadowolona ze postanowilam sie uwolnic od tego.

Pisalas, ze chodzisz do psychiatry stad wywnioskowalam, ze chodzi glownie o terapie:-). W zasadzie juz w ciagu miesiaca nawet w malych dawkach Parogen pomaga, moze na ciebie ten lek nie dziala albo rzeczywiscie masz za mala dawke. Zazdroszcze ci, ze nie masz po nim zadnych skutkow ubocznych, u mnie pojawily sie natychmiastowo, niby mialy przejsc po dwoch tygodniach ale nic takiego nie nastapilo wrecz odwrotnie.
 
Proponowola terapie ale ja jakos niechtenie podhcodzilam no ale sie wybiore bo napewno nie zaszkodzi:) No wlasnie czytalam ze duzo ludzi po tym leku czuje sie zle,mnie tylko przez kilka dni glowa troche bolala ale preszko:) Kazala mi brac przez pierszy tydz pol tabletki a ponziej po calej,ale jak zaczelam cala to wydawalo mi sie ze sie wszytko nasililo i wrocilam do polowki . Podejrzewam ze moze zmieni lek. Hydrokzyzyna jest dobra,pomaga w 15 min ale nie chce jej brac w dzien w dzien bo podobno uzaleznia bardzo,tak mi mowil psychiatra. Biore ja tylko w razie ataku i tez najniza dawke jaka sie da,bo w razie czego jak nie pozmoze to mozna wziac jeszcze jedna tabletke,a po co od razu pakowac w siebie wiecej niz trzeba:)
 
reklama
dla mnie psychiatra to też lekarz jak każdy inny, ale niestety żyjemy jeszcze w czasach w stereotypu lekarza czubków! Tak bynajmniej ja zauważyłam u starszych osób, na szczęście zmienia się to z wiekiem.
Ja niestety będę miała wszystko utrudnione bo nie znam na tyle języka żeby chodzić na terapię i dlatego pytałam jak często się chodzi na takie spotkania, bo chyba samo branie leków od zwykłego lekarza nie pomoze :-(
Ja mam najgorzej w nocy jak już leżę w łóżku to panicznie boję się że ktoś wejdzie do nas do domu i zrobi krzywdę mojej rodzinie. Jak tylko usłysze jakiś szmer zaraz albo sama wstaję albo budzę męża i on sprawdza dom, doszło już do tego że chcętrzymać nóż przy łóżku, ale kolejną moją fanaberią jest to że boję się mieć blisko nóż bo boję się że np będę lunatykować i sama zabiję moją rodzinę! Właśnie takie mam myśli i ich się najbardziej boję, że to ja komuś zadam ból, a przecież tego nie chcę i nigdy bym nie zrobiła czegoś takiego.
Najgorsze jest to że rozsądek podpowiada mi że to o czym myślę co robię to głupota a w głowie dalej się kłębią myśli których strasznie się boje.
Ja nie wychowuję synka sama ale faktycznie po porodzie mi się to wszystko nasiliło. I kiedyś oglądałam jakiś serial kryminalny i tam właśnie było coś o ZOK i z ciekawości sprawdziłam czym się to objawia i zobaczyłam obraz siebie.
A że to jest genetyczne to się domyślałam bo moja siostra też to ma.
Moim czynnikiem były (...) i chyba to było moim czynnikiem i podtrzymywało napięcie.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry