reklama

Zachciewajki :)

Ja ostatnio zakochałam się w mega-szybkiej i prostej potrawie. Na zrobienie obiadu potrzebuje tyle czasu, co na ugotowanie makaronu:
W jednym garze wstawiam penne,
a na patelni podsmażam szybko pokrojoną w paski cukinię z pomidorkami koktajlowymi. Troszkę soli i pieprzu, ewentualnie curry, plus ser pleśniowy typu Lazur. A potem wszystko trzeba wymieszać i gotowe :-)
 
reklama
Elena - niektore plesniowe sa z mleka pasteryzowanego i te mozna jesc :)

ja dzis zrobilam zeberka slodko-pikatne- w koncu z przyjemnoscia zjadlam miesko!
 
reklama
Jabłka niekoniecznie, ale czerwone winogrona i pomarańcze "zużywam" w ilościach hurtowych. Mmm... W ogóle mam wrażenie, że odkąd nie pracuję mój żołądek się rozciągnął. Szczęśliwie ja to widzę, ale Pani Waga jeszcze nie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry