reklama

Zachciewajki :)

reklama
małpy z Was hehehe:) ja tu pół dnia zupę meksykańską gotowałam, żeby potem przeczytać ten wątek i zamienić zupową zachciankę, na jabłkową???? oooo nie a ja ich nawet w domu nie mam...... soczyste..... słodziutkie.... grrrrrr
 
To i ja dołączam do jabłkożerców;-) A wcześniej jakoś nie należały do moich ulubionych owoców - lubiłam tylko papierówki. A w tym roku coś kiepsko było z nimi, zresztą w ogóle słabe te owoce i drogie:szok: Chciałam trochę zamrozic różnych, ale udało mi się tylko z truskawkami, więc ograniczę się do ciast takowych- zimą to i tak rarytas :tak: A garstka malin - zamrożona na gorsze czasy- już została pożarta podczas ostatniej choroby:dry:
Idę po jabłko:-)
 
Czekolada/....Duuuużo czekolady....Podejrzewam brak magnezu pomimo suplementacji bo mnie łydki bolą...Znalazłam sklep gdzie Michałki sa po 15 zł kg...I on znajduje sie na trasie moja Mama terapia....Och juz mi ślinka cieknie....I mnie prześladuje fasolka po bretońsku, chyba w weekend wymodze jak mi nie przejdzie...
 
reklama
ja ostatnio często piję czekoladę na gorąco, z mlekiem oczywiście, nie z wodą
niestety przestałam ćwiczyć po tych słodkościach...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry