• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zaczynam starania...

MAJECZKO czy ty nie brałaś czasem luteiny? Bo po progesteronie czsem tak jest.No ibużka usmiechnięta .DZIEWCZYNY UWAGA NADLATUJĄ BOCIANY ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D O0 O0
 
reklama
Czesc!!
Bardzo sie ciesze, ze powstal taki post. Tez bede sie starac. Wlasnie koncze @. To juz drugi cykl staran. 3 lata temu o tej porze poczelismy naszego jedynaka ... Trzymam kciuki za wszystkich "starajacych" sie i zycze duzo przyjemnosci ... ;D ;D ;D
 
Hej jestem dzis tu pierwszy raz  :) i tez chce bardzo dolaczyc sie do starajacych . Niestety mam za soba zabieg  lyzeczkowana w 8 tyg ciazy (puste pecherzyk) .Moj gin pozwolil mi sie juz starac po 1@ ale nie wyszlo teraz zaczal sie 2 cykl i mam nadzieje ze wszystko bedzie OK biore luteinke w 2 polowie cyklu i na wlasa reke castagnus . Zycze nam Wszystkim owocnego przytulania i pomyslnego testowania .
 
Hej dziewczyneczki. Mam pytanko, czy jak macie owulację to też was tak napiernicza lewy jajnik jak przy miesiączce, czy to ja jakaś lewa jestem ;) Mam to dopiero od jakiś 3 miesięcy, wcześniej nic takiego nie miałam, czy to normalne. ::)

Proszków anty nie biorę już od ponad roku i może to organizm tak odreagowuje???
W poniedziałek idę do gina, tylko nie wiem, czy to nie jest zbyt naiwne pytanie żeby się o to go zapytać :D :D :D.

Acha jak nabiorę dzisiaj troszkę siła to zabiorę się do dzieła jak wy, bo coś to pisanie pracy mnie znurzyło ;D ;D ;D

DZIEWCZYNY BĘDZIE  DOBRZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Rybka, mnie też tak zawsze boli jajnik przy owulacji i też najczęściej lewy, bardzo rzadko prawy. Pytałam gina, powiedział, że to normalne, można brać nospę- mi pomaga.
Miałam sobie odpuścić starania na 2 miesiące i wypocząć, ale teraz @ się kończy a ja się zastanawiam czy nie zabrać się wkrótce za męża ::) Zarażacie optymizmem ;D
pozdrawiam całą armię starających się kwietniówek ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry