wiecie co..ranek ostatnio dla mnie to porazka!!!Mdli potwornie..a wstalam chyba lewą nogą..zero humoru..-skiślizna!
i z ta kawa to ja juz nie wiem...czy to nie jakieś autosugestie..ale zawsze leciałam po kawulca rano..a ostatnio ..nie dopiłam bo mi wracała kawa...ale przecież to by bylo chyba za wcześnie..zaledwie 4-5 dni po owulacji??...Ratujcie-nic mi sie nie chce-a tu egzamin i trzeba pracować..;(