aneczkaa
Fanka BB :)
mamy najlepszego prawnika w mieście ... wiec jesteśmy dobrej myśli .. najpierw sami składamy podanie do firmy ubezpieczeniowej sprawcy wypadku .. wnosimy o odszkodowanie 50 tys plus rentę dożywotnią ( pewnie 300-400 zł ale zawsze coś)aneczka- należy wam się odszkodowanie z NNW jeśli auto którym jechał Twój mąż było ubezpieczone. Jeśli ktoś był sprawcą to jeszcze odszkodowanie z OC, a ponadto jeśli byliście dodatkowo ubezpieczeni np. w PZU to jeszcze kasa z polisy. Gdyby to był wypadek w pracy to jeszcze kasa z ZUS`u. Walcz o swoje...
teraz dopiero zaczynam rozumieć kawały o teściowych... tylko w rzeczywistości to wcale nie bywa śmieszne... mnie doprowadza do płaczu, do szału, do furii...
a jak odrzucą nasz wniosek to wkracza nasz prawnik .
o kurcze ... no ale chyba warto poczekać ...aneczka- my sie staramy o odszkodowanie dla meza z klinki przez ktora maz stracil reke i w sumie adwokat powiedzil ze mozemy dobra kase dostac ale takie sprawy przeciwko klinice uniwersyteckiej to bardzo dlugo 10-15 lat nawet![]()