• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zaczynamy staranka :)

aneczka- należy wam się odszkodowanie z NNW jeśli auto którym jechał Twój mąż było ubezpieczone. Jeśli ktoś był sprawcą to jeszcze odszkodowanie z OC, a ponadto jeśli byliście dodatkowo ubezpieczeni np. w PZU to jeszcze kasa z polisy. Gdyby to był wypadek w pracy to jeszcze kasa z ZUS`u. Walcz o swoje...

teraz dopiero zaczynam rozumieć kawały o teściowych... tylko w rzeczywistości to wcale nie bywa śmieszne... mnie doprowadza do płaczu, do szału, do furii...
mamy najlepszego prawnika w mieście ... wiec jesteśmy dobrej myśli .. najpierw sami składamy podanie do firmy ubezpieczeniowej sprawcy wypadku .. wnosimy o odszkodowanie 50 tys plus rentę dożywotnią ( pewnie 300-400 zł ale zawsze coś)
a jak odrzucą nasz wniosek to wkracza nasz prawnik .
aneczka- my sie staramy o odszkodowanie dla meza z klinki przez ktora maz stracil reke i w sumie adwokat powiedzil ze mozemy dobra kase dostac ale takie sprawy przeciwko klinice uniwersyteckiej to bardzo dlugo 10-15 lat nawet :(
o kurcze ... no ale chyba warto poczekać ...
 
reklama
Ja jak mi mąż zafunduje takie traumy w ciąży to będzie krótka piłka, walizki i do moich Rodziców. Wiem, że zawsze moge na nich liczyć, więc mam gdzie odejść.
 
Dziewczyny jasne że walczcie zawsze warto próbować:-)A jeśli chodzi o mój pierwszy dzień świat u teściowej to powiedziałam mężowi po prostu tam nie pójde jeśli chce to niech mame z siostra zaprosi do nas jak zjędzą obiad na kawe ciasto i sałatke ale moja noga tam nie powstanie źle sie czuje u niej w domu a po co mam sie denerwować
 
aneczko wg mnie teściowa powinna żyć jak chrabąszcz- jeden sezon ;)

dżoana- już dawno miałam ochotę to zrobić i pojechać do rodziców, ale nie chcę uciekać to raz (czekam z nadzieją, aż mój mąż zrozumie), a dwa śmierć teścia jakoś mnie w tym wszystkim paraliżuje i sprawia że czuję sie rozdarta między młotem a kowadłem. ;)

wiolka- słuszna decyzja, zwłaszcza teraz nie możesz sie denerwować ;)))
 
Dziewczyny jasne że walczcie zawsze warto próbować:-)A jeśli chodzi o mój pierwszy dzień świat u teściowej to powiedziałam mężowi po prostu tam nie pójde jeśli chce to niech mame z siostra zaprosi do nas jak zjędzą obiad na kawe ciasto i sałatke ale moja noga tam nie powstanie źle sie czuje u niej w domu a po co mam sie denerwować
i moim zdaniem bardzo dobrze postąpiłaś .. :) jak im zależy to przyjadą do Was a jak nie przyjadą ... to i tak bedziesz miała miły dzień :)
 
Moja pierwsza wigilia u teściów była najsmutniejszą. Strasznego doła wtedy miałam, wcale się nie cieszyłam na święta. Tak samo teraz jedziemy do teściów na Wielkanoc. Mam nadzieje, że szybko zleci, płonną, bo tam czas wlecze mi się niemiloosiernie
 
aneczko wg mnie teściowa powinna żyć jak chrabąszcz- jeden sezon ;)

dżoana- już dawno miałam ochotę to zrobić i pojechać do rodziców, ale nie chcę uciekać to raz (czekam z nadzieją, aż mój mąż zrozumie), a dwa śmierć teścia jakoś mnie w tym wszystkim paraliżuje i sprawia że czuję sie rozdarta między młotem a kowadłem. ;)

wiolka- słuszna decyzja, zwłaszcza teraz nie możesz sie denerwować ;)))
szkoda że tu nie ma klika "lubię to " heheh za tego chrabąszcza :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry