ło matko!
ileż wy potraficie napisać....:-)
karla- witaj.
piąteczka- regulamin w iście Tygryskowym stylu, mąż absolutnie powinien dawać lekcji jak prawdziwy gentelman zachować się względem swej ukochanej powinien.
mój mąż mówi, że to nie jest pozycja na leniwca- tylko "leżysz i czekasz na trzęsienie ziemii" i tak mówi o mnie
pamela- uwielbiam italię, ich jedzenie, język, wino i słońce... ach...
co do mnie... w wikeu 13 lat mama podejrzewała, że jestem w ciąży i podstępem zatargała do ginekologa- to był mój pierwszy raz. o ciąży oczywiście mowy być nie mogło bo wtedy jeszcze nie poznałam smaku seksu i nie wiedziałam ile z tego można czerpać przyjemności.
lekarz stwierdził torbiel na jajniku- szczegółów medycznych z tamtego czasu nie pamiętam bo gówniara byłam. z uwagi na wiek cięcie na brzuchu mam delikatne bo zaledwie 18 cm od pępka w dół. torbiel ważyła ponad 25 kg. niestety nic z tego jajnika i jego zastępu nie udało się uratować.
męża poznałam na studiach 6 lat temu- ślub wzięliśmy w tym roku. ja mam za miesiąc 29 lat, więc nie chcieliśmy czekać. ja mam stałą pracę, chociaz w prywatnej firmie więc niczego nie można być pewnym, ale póki co wiode sobie tam w miarę spokojny żywot szkoleniowca.

mój dotychczaswy gin wręcz wymusił na mnie obietnicę, że do 30stki urodzę pierwsze. nie jestem raczej karierowiczką i rodzina jest dla mnie bardzo ważna- zaczęliśmy starania w maju. ale tak jak to ktoras napisała- z pewnymi ograniczeniami- z ta roznicą, że to żadne zabezpieczenie, a ja nigdy nie wiedziałam kiedy mam plodne, więc... powiedziałabym że nie uważaliśmy w ogóle.

od sierpnia zaczęłam monitoring- jeden miesiąc z temperaturą, drugi i trzeci z testami owu- w ostanim cyklu pokazały mi sie dwie krechy- wierzyłam że się udało i dupa... @ przylazła i jest ze mna do dzisiaj gdzie mnie się juz naprawde znudziło jej towarzystwo i chciałabym mężowi bielizną seksowna przed oczami zakręcić tymbardziej, że pracuje bidulek do późna przed kompem. wrrrr....
zrobiłam badania chyba wszystkich hormonków które maja wpływ na zajście w ciąże i jej prawidłowy i zdrowy rozwój- czekam na wizyte u lekarza, który na podstawie tych badan stwierdzi czy można cokolwiek z tym beznadziejnym przypadkiem zrobić. lekarza musialam zmienić z uwagi na przeprowadzkę, więc nie jestem pewna jaka diagnozę postawi ten- poprzedni mówił, że mogę mieć 3-4 owulki w ciągu roku więc to cholernie mało :-(
i tak wygląda historia Kłapouchego...