reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Zaczynamy staranka :)

Boję sie prowadzić samochód.. większość moich przyjaciół zginęło w wypadkach samochodowych .. rok temu mąż miał wypadek .. ma złamany pokruszony i przesunięty kręg nigdy nie wróci do formy .. ale Bogu dzięki żyje i chodzi :)

3 lata temu zaczęłam kurs prawka ale na jazdy zapisac się nie mogłam bo wymiotowałam w samochodzie - okazao sie że byłam w ciąży :)
 
reklama
Dżoana- no dlatego właśnie się tak wściekam. gdyby to była pomoc w granicach zdrowego rozsądku nie miałabym nic przeciwko. gdybyśmy mieli ponosić 1/3 kosztów razem z pozostałym rodzeństwem to jakoś bym to przegryzła choć nie czuję się zobowiązana płacić za chciwość i pazerność brata mojego męża lub długi mojej teściowej... Ech.... szkoda gadać. Jeśli sie nie otrząśnie- będę musiała postawić wszystko na jedną szalę- albo ja albo mamusia... Tylko na dzień dzisiejszy wiem jakiego wyboru mój mąż dokona. ;(((
Mi się to w głowie nie mieści:wściekła/y: Strasznie przykre jest to, że teraz przechodzisz okres, który powinien być najpiękniejszym, a Ty stresujesz się sytuacją z mężem. Mam nadzieję, że psycholog coś Ci doradzi i wszystko się ułoży:-) Będę trzymać kciuki za dobrą decyzję:-)
Bobo, kto wie kto wie, co się tam u Cioebie wykluje, oby II:-)
 
Aneczkaa-nic na siłe jeśli tak bardzo sie boisz styczności z samochodem jako kierowca to sie nie zmuszaj bo to nie wiele da może kiedyś ci to minie:happy2: Joweg-szkoda że do pracy a nie do somku i do nas na BB:-)Inny suwaczek mi wszedł cały czas ten sam więc sie poddałam i niech będzie
 
aneczka - ja robilam w polsce kurs na prawko ale oblalam 6 razy i zrezygnowalam i pojechalam do niemiec ale to nieuniknione i teraz ide sie zapisac na nowy kurs :d za ten sama zaplace to moze sie bardziej postaram hehe tylko tyle kasyy.....eh :D az mi zal :)
 
Dżoana- sobota była pierwszym dniem od bardzo dawna bez łez. Ja już nawet nie mam siły płakać. Teraz kiedy powinnam być skaczącym z radości motylem bez rozterek i zmartwień ja siedzę skulona w sobie ubrana na czarno, z pochmurną miną zamartwiając się co się dzisiaj wydarzy po powrocie z pracy, i z jakiego powodu będe łzy wylewać. Czasem po prostu same płyna niczym nie sprowokowane. Dlatego mimo totalnego braku objawów nie będę w stanie wspominać dobrze tej ciąży. Na pewno maleńtas ten stres i niepokój odczuwa, więc wolę nawet nie myśleć z jakim rozdwojeniem jaźni i załamaniem psychicznym przyjdzie na świat. ;(
Jeszcze pół godziny do wizyty... Chciałabym chociaż w pracy być beztroską i szczęśliwą dzierlatką ;)))
 
my teraz będziemy starali się o odszkodowanie za wypadek męża może przypuszczam ze jak będzie kasa to mąż będzie próbował mnie zachęcić do prawka a ja za tą kasę wolałabym na wakacje pojechać hhihi
 
Dżoana- sobota była pierwszym dniem od bardzo dawna bez łez. Ja już nawet nie mam siły płakać. Teraz kiedy powinnam być skaczącym z radości motylem bez rozterek i zmartwień ja siedzę skulona w sobie ubrana na czarno, z pochmurną miną zamartwiając się co się dzisiaj wydarzy po powrocie z pracy, i z jakiego powodu będe łzy wylewać. Czasem po prostu same płyna niczym nie sprowokowane. Dlatego mimo totalnego braku objawów nie będę w stanie wspominać dobrze tej ciąży. Na pewno maleńtas ten stres i niepokój odczuwa, więc wolę nawet nie myśleć z jakim rozdwojeniem jaźni i załamaniem psychicznym przyjdzie na świat. ;(
Jeszcze pół godziny do wizyty... Chciałabym chociaż w pracy być beztroską i szczęśliwą dzierlatką ;)))
teściowie mi taki stan zaczęli fundować w ciąży ..do dziś tak mam... ale ostatnio staram sie ich odseparoać od siebie teścia nie chcę na oczy oglądać na imprezach rodzinnych :) nie zparaszam go a jak przyjdzie na urodziny małej i maż mój go nie wyprosi to się do niego przestanę odzywać albo wezmę mała i pojadę do rodziców na jakiś czas.. bo ja mam dosyć przymilania się tym wrednym złośliwym gburom ...
 
aneczka- należy wam się odszkodowanie z NNW jeśli auto którym jechał Twój mąż było ubezpieczone. Jeśli ktoś był sprawcą to jeszcze odszkodowanie z OC, a ponadto jeśli byliście dodatkowo ubezpieczeni np. w PZU to jeszcze kasa z polisy. Gdyby to był wypadek w pracy to jeszcze kasa z ZUS`u. Walcz o swoje...

teraz dopiero zaczynam rozumieć kawały o teściowych... tylko w rzeczywistości to wcale nie bywa śmieszne... mnie doprowadza do płaczu, do szału, do furii...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
aneczka- my sie staramy o odszkodowanie dla meza z klinki przez ktora maz stracil reke i w sumie adwokat powiedzil ze mozemy dobra kase dostac ale takie sprawy przeciwko klinice uniwersyteckiej to bardzo dlugo 10-15 lat nawet :(
 
reklama
Do góry