Tak się składa, że ja pracuję w szkole podstawowej z przedzkolem i większość zajęć tzw. "dodatkowych" jest w cenie. Ponadto w naszej placówce angielski jest wykładowy, uczą native speakerzy, więc język dzieciaki chwytają migiem.
Niestety, cena jest zaporowa (przynajmniej, jak dla mnie). Nie chcę reklamować, ale może podam Wam ile to kosztuje i co ma się w cenie. Za przedszkolaka płaci się 1600 miesięcznie (lub 4300 z góry za 3 miesiące = fajna zniżka). Za to się ma:
- opieka od 8 do 17
- angielski
- matematyka
- plastyka
- muzyka
- nauka (coś niby przyroda i technologia, po angielsku nazywa się science)
- zajęcia sportowe
- francuski (2 razy w tygodniu po 45 minut)
- joga
- taniec hinduski dla dziewcząt
- obiad (drugie śniadanie i podwieczorek przynosi się z domu)
Można dodatkowo zapisać dziecko na karate, basen, tenis lub plastykę. Każde dodatkowo po około 120 zł miesięcznie.
Zatem, jak się ma kaskę, to wszystko można mieć. Tu jest ten atut, że w szystko jest na miejscu, nie trzeba z dzieckiem jeździć, a ewentualny transport (np. na basen) organizuje szkoła / przedszkole.
Pozdrawiam,
Ania