Anecia ja odliczam dni kiedy maly pojdzie do przedszkola bo jestem nim juz bardzo omeczona. jest zywiolowy, wszedzie sie musi wepchac. nie slucha sie. dzis to juz jest apogeum.Niech pozna co to jest szkola zycia.ja po 4 dniach w domu ide do roboty odpoczac od niego.on lubi dzieci wiec moze mu sie bedzie podobac.z tym przedszkolem idziemy na zywiol bo malo mowi, malo je, sam sie nakarmi ale jest wybredny, wiec czuje ze bedziemy placic za jedzenie 10 zl dziennie a on nic nie zje.co do pieluch to czasem nasz informuje ze chce si i robi tam gdzie powinien a czasem nie, zwlaszcza jak jest czyms pochloniety.ale musi isc bo ja nie mam go z kim zostawic. moja mama to tylko 2 razy w tyg. po 6 h z nim posiedzi i to jeszcze trzeba go do niej wozic a nam to jest wcale nie po drodze.tesciowa zlamala w marcu reke i teraz jest w nie najlepszej formie a zreszta ona glownie go tak rozbestwila.wiec im dluzej by z nim siedziala tym gorzej.moj tato pracuje a ja tez juz musze isc do pracy na dluzej,jak bede miec stala robote to moze pomyslimy kiedys o drugim dziecku.a co tam u Was?