reklama

Zakupowe szaleństwo

Cicha to tylko sie cieszyc...nawet jak sie kiedys zdazy to norma...ale u nas to juz przesada czasami byla...
 

Załączniki

  • DXL805_74681_75000_&.jpg
    DXL805_74681_75000_&.jpg
    37,2 KB · Wyświetleń: 31
Ostatnia edycja:
reklama
Pati, Ty zawsze tak starannie ubierasz Noemi :-)

U nas tez nie ma strat jesli chodzi o mazy na scianach i meblach. Ale od początku zasada jest taka, że kredki i flamastry tylko na stole w kuchni. Na razie się udało.
 
Pati, Ty zawsze tak starannie ubierasz Noemi :-)

U nas tez nie ma strat jesli chodzi o mazy na scianach i meblach. Ale od początku zasada jest taka, że kredki i flamastry tylko na stole w kuchni. Na razie się udało.

Dziekuje Mamotku ;-)

Widzisz ja czasami popuszczalam mlodej i pozwalalam jej malowac np.w duzym pokoju na szklanym stole...ale ta mala franca nawet nie wiedziec kiedy schowala siue gdzies pocichutku i juz grafiti gotowe ;-)
 
My wlasnie po zakupach...kupilam mlodej te legginsy co chcialam..plus super tunike...mozna nosic tez jako sukienke...jeszcze jedne jeansowe legginsy z siwego jeansu i jedne w panterke ;-)i podkoszulke :-)
Sobie tylko t-shirta... ;-)
 
Pati, no własnie, ja czasem żałuję, że nie potrafię tak dzieciom dąc się wyżyć z rysowaniu. Ale nadrabiam na Mazurach. Tam malowanie jest na całego. Na razie na szczęscie na kartkach, a nie na ścianach :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry