reklama

Zakupowe szaleństwo

reklama
To Tobie też bardzo zazdroszczę. Tzn. u nas nie ma pisanych reguł (jak np. w nakach, czy innych instytucjach), ale u mnie w dziale wszystkie kobitki mniej sportowo sie ubierają, więc czułabym sie niekomfortowo.
 
NO JA NA SZCZESCIE TEZ MAM DOWOLNIE, ZA DŻINAMI NIGDY NIE PRZEPADAŁAM BO tez ciezko mi było dobrać ale za to jak juz dobiore to moge z nich nie wychodzić...z 5-6 par by się znalazło w szafie a chodze głównie w 2
 
U mnie też mundurek- właściwie jako jedyna w biurze, reszta chodzi jak chce a ja jako asystentka dyrektora muszę się ubierać elegancko. Ale ja akurat lubię :-) Tylko w piątek zwykle dżiny, co by za bardzo nie odstawać od reszty, która w piątki przychodzi na totalnym luzie.
 
ja w zwiazku z przerprowadzka i sporymi ostatnio wydatkami...m.in takze na umeblowanie..mam uciety budzet na szmaty.........ciuszki...fatalaszki dla siebie. (malej ostatnio pokupowalam sukieneczki, bluzeczki, malemu troche ciuszkow i wsio...ale w zwiazku z tym,z e juz mnie wiecej ...to i tez jakos tak nie specjalnie chce mi sie szalec, bo mam ambitny plan po porodzie szybko wrocic do wagi sprzed badz ponizej ..ciazy, to wieksze zakupy dla siebie planuje na lipiec;)
co do ciuszkow po Klaudii duuuzo teraz jak bylam w Pl rozdalam..jak mi juz lekarz powiedzial, ze 100% synek..to dalam sis meza malej..Byla bardzo zadowolona, bo raz ze ciuszki Klaudia ma troszke inne niz ona kupuje w Pl...a dwa ...zawsze sa modne, ladne i w wiekszosci nie zniszczone..
za allegro zabieram sie od jutra!...;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry