U mnie pod blokiem to nie ma żadnego placu zabaw a to z tego że mieszkam na peryferiach miasta i na jakikolwiek plac zabaw muszę jechać 3 km do centrum,raz na jakiś czas mogę ale codziennie nie będę jeździć,więc kupiłam piaskownicę sobie sama przykrywaną żeby mi żadne kotki w nią nie robiły a S jeszcze dodatkowo zawiasy zamontował i na kłódkę zamykam żeby mi tam się nikt nie bawił w niej,zresztą innych dzieci w bloku nie ma tzn są,wprowadzili się kilka miesięcy temu jacyś nowi ale z nimi to się lepiej nie zadawać.