• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zakupy dla naszych maluszków

Dziewczyny a jaki krem na słońce?? Bo kupiłam nivea sun baby(spf 30) i w necie był opis że można od pierwszego dnia, a na opakowaniu napisali, że od 3go miesiąca:-(
 
reklama
ja kupiłam ziaję, dla Piotrka miałam Bioderm, ale bardzo drogi jest, a nawet pół nie zużyłam.
anulek82 oni tak piszą bo nie mają badań, proponuję po prostu posmarować np na rączce na noc i sprawdzić czy nie uczula, jak nie to używać ;-). Tylko zastanawiam się czy dla takiego maluszka nie 50?

A dziewczyny sprawdzajcie konsystencję, bo ja Piotrkowi kupiłam taki że był cały biały i nie mogłam rozsmarować :-D. Jak sobie przypomnę nazwę tego syfu to Wam podam
 
Ostatnia edycja:
Ile połoznych i mam tyle opnii. Kazda musi ostatecznie sama zadecydowac ale napisze wam co wczoraj na szkole rodzenia mowila polozna o kremach z filtrem, ze nivea ma kremy z filtrem 30 i 50 opisane jako te ktore mozna uzywac od pierwszego dnia, w takich kremach ponoc jest tez normalne ze zostaje biala warstwa i mamy sie nie starc jej wetrzec a ostatecznie to ona nie zalecala smarowania kremem z filtrem na poczatku. Dopoki dziecko sie samo nie przmieszcza ponoc wystarczy je tylko przed sloncem chronic pod daszkiem, pieluszka, parasolwem....
 
Devi jak to dobrze,że chodzisz na ta szkołe, przynajmniej my mozemy korzystac z informacji. Ja to normalnie trzecie dziecko a zacofana jestem jakbym miała miec pierwsze w czasach epoki kamienia łupanego. Kupiłabym wszystko, ale nie wiem co :-) Chyba zrozumiecie o co mi chodzi :-)
 
też mi mówiono, że żadne kremy na początku i chronić przed słońcem budką/pieluszką. W zupełności wystarczy, rodziłam w czerwcu więc całe lato tak 'przepękałam'. Dopiero teraz zaczęłam smarować, jak młoda siedzi i bardziej jest narażona na słońce.
Obecnie smaruje penatenem z filtrem 50 i jest ok.
 
hehe dla mnie tez wybor kosmetykow to czarna magia:)
I przypomnialo mi sie ze polozna mowila ze z tymi kremami to o to chodzi ze maluchy maja tak jakby 'wieksze otwory'w skorze w zwiazku z czym te wszystkie faktory z kremow wynikalyby zbyt gleboko


I pytanie do doswiadczonych mam uzywajacych fridy-ile filtrow trzeba kupic?wymienia sie je po kazdym uzyciu?
 
devi, mi mówiła że zatyka pory i to się przyczynia do trądziku w wieku młodzieńczym :-D tak czy siak, da się bez tego żyć.

Radzę kupić sporo filtrów, żeby mieć spokój - osobiście zużyłam póki co 2-3 paczki( po 10szt), ale mała nie ma za często kataru. Nie wymienia się za każdym pociągnięciem, tylko wtedy jak smarunie dolecą do gąbki(filtra) i ją ubrudzą. Pewnie gdybym była bardziej rozważna i mniej leniwa (np. w nocy nie chciało mi się iść czyścić i smarunie doleciały :-D), to zużyłabym mniej. I tak to nie jest jakiś okropny koszt, bo rzędu 2 zł za 10szt:D
 
A widzicie to dobrze, że piszecie o tych kremach z filtrem, to ja też spróbuję bez, a zakupiony zużyje Piotruś :-) Może tylko na plażę będę mu smarować :rofl2:

Ja prałam też te filtry mydełkiem
 
reklama
Dziękuję dziewczyny za cenne informacje. Ostatnio właśnie rozmyślałam o kremach z filtrem- czy kupować, jak tak to jaki ma być to krem. Z tego co wyczytałam od Was po prostu dam sobie z nim spokój :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry