reklama

Zakupy majóweczek

reklama
Ja mam 1 rożek. Dostałam w spadku po synku koleżanki i wezmę do szpitala bo jakoś tak pewniej będę się czuła zwłaszcza jak mąż będzie Adę brał na ręce ale w domu nie mam zamiaru już w ogóle z niego korzystać
 
ja przy synku rozek mialam, ale ze nawet raz go nie uzylam to teraz tez nie kupuje

za to kupilam- ale tylko na wszelki wypadek gdybym juz naprawde wytrzymac nie mogla :)- ochraniacze na sutki, moj synek nie potrafil chwytac i tak mi poranil ze myslalam ze umre, ale zastosowalismy wtedy kilka razy ochraniacze i sie zagoilo i maly tez juz sie ssak wiekszy zrobil i to nas uratowalo na 3 miesiace z karmieniem
choc zeby nie bylo ze zachwalam sa osoby u ktorych te ochraniacze byly koncem karmienia lub tez musialy uzywac ich juz caly czas, to roznie bywa
 
ja też rożek mam w komplecie z pościelą,tylko wkład kokosowy dokupiłam,bo oryginalnie miał taką deskę plastikową,beznadziejną...ja przy córce używałam nawet w domu rożka,łatwiej mi było do piersi przystawiać no i zbawienny jeśli chodzi o faceta,bo większość się boi ot tak wziąć malucha na ręce
 
to ja z moim m mialam dobrze, pierwsza cc zle znioslam i to wlasnie m byl tym ktory podawal mi dziecko do karmienia, zajmowal sie nim, i nawet pierwsze 48 godzin w szpitalu on malego przewijal, i pozniej jak juz dalam rade sie poruszac wlasnie moj m mi pokazywal jak sie przewija dziecko :)
ale to tak z wieloma rzeczami jest dla jednych super dla innych mniej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry