reklama

Zakupy majowek

Ja zacznę "bezpieczniej" dla mojej psychiki.
Czas kupić jakieś ciążowe ciuchy, bo w spodniach się nie dopinam. Została mi jedna para, w której mogę sie dopiąć.
We wszystkich innych muszę mieć rozpięty guzik i zakrywać to bluzką.
W szafie mam masę dopasowanych bluzeczek. Dopasowanych w talii i niestety zaczynają mnie za mocno opinać.
Mieszczę się, ale czuję się w nich po prostu gruba, a jeszcze nie w ciąży.
Dlatego zacznę od ciuchów dla siebie.
Przelecę się też po lumpeksach, w poszukiwaniu czegoś luźniejszego. Opinające ciuchy zaczynają mnie krępować, zwłaszcza że wiele osób nie wie o mojej ciąży.

Z rzeczami dla dziecka poczekamy pewnie do styczniowych wyprzedaży. :tak:
 
reklama
Matik miałam podobną sytuację z okropną obsługą przedwczoraj jak pojechaliśmy pooglądać wózki... Zero kompetencji, żadnej pomocy... tylko pytanie "kiedy pani rodzi?" i reakcja " w majjjuuuuu?????? i już wózki pani oglądaaaaa????" z taką miną i manierą że szok;D i poszła sobie od nas już nie racząc odpowiedzieć na żadne pytanie nawet;) przecież nie będzie tracić swojego cennego czasu skoro "i tak pewnie nic nie kupią" ... paranoja
 
Verna,

Aż mi się przypomniała sytuacja sprzed lat, gdy kupowałam suknię ślubną.
Też wielka łaska. Jeszcze 6 miesięcy, po co teraz mierzyć...
Chciałam przymierzyć jedną suknię (zakochałam się w niej, widząc ją na wystawie).
Babka pyta, które suknie chcę mierzyć. Ja że tylko tę jedną. Ona.. to może lepiej niech pani przyjdzie za miesiąc, będzie nowa kolekcja, na pewno coś się pani spodoba.. Wkurzona, zaczęłam prawie krzyczeć, że przecież TA mi się podoba i chcę ją zmierzyć JUŻ! :wściekła/y:
(Dodam, że 2 godziny czekałam na tę przymiarkę - zapisy były, o czym wcześniej nie wiedziałam).
Miałam ogromny opór, by kupić suknię w salonie z taką obsługą.. Ale.. Przymierzyłam i od razu się umówiłam na drugie mierzenie, już przy rodzicach. Kupiłam tę suknię tydzień później (od razu wiedziałam, że to ta). Ale niesmak pozostał, mimo upływu lat.
 
A ja dzisiaj już się nie oparłam i kupiłam dla dzidzi:) no nie mogłam się powstrzymać:)
PB141294.jpgPB141295.jpgPB141296.jpgPB141297.jpg
 

Załączniki

  • PB141294.jpg
    PB141294.jpg
    17,7 KB · Wyświetleń: 158
  • PB141295.jpg
    PB141295.jpg
    21,2 KB · Wyświetleń: 155
  • PB141296.jpg
    PB141296.jpg
    27,9 KB · Wyświetleń: 157
  • PB141299.jpg
    PB141299.jpg
    25,4 KB · Wyświetleń: 154
  • PB141297.jpg
    PB141297.jpg
    24 KB · Wyświetleń: 155
Trafić na suknię, która tak oczaruje jest naprawdę ciężko:) wchodzisz zachwycona do salonu a tu taki mur:D Ja niestety nie potrafię krzyczeć na nikogo, ale wczoraj myślałam że to babsko rozszarpię:P
Matik no czas na sjestę a Ty im głowę będziesz kolorami zawracać??? :))) masakra, ręce opadają :D widać to nie tylko w PL taka obsługa się zdarza:D

Najgorsze, że nie chce się wracać do takich sklepów... a to jest jedyny w pobliżu z takim wyborem, gdzie mogę sobie pooglądać akurat te modele co mi wpadły w oko... Liczę, że następnym razem trafię na inną kobietę, która będzie w stanie mi cokolwiek doradzić... :)
A byłam tak wkurzona przez pół dnia po tej akcji, że szok:D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry