reklama

Zakupy styczniówek 2009

hejjjj:) ja dzis po prrrawie ostatnich zakupach - jeszcze stanik do karmienia zamierzam kupic a tak to juz nic wiecej. Dzis moze sie nawet spakuje. Najbardziej ciesze sie z dwóch koszul nocnych zakupionych w Carrefour kazda po 29,90. Dodam fotki w watku Polecam/Odradzam wiec jesli ktos jeszcze nie ma kupionych koszul a nie zamierza wydac kupy kasy odsylam do watku
 
reklama
A ja w końcu kupiłam ciepłą czapeczkę:-)żadne z niej cudo ale za późno się obudziłam i w całym mieście nie było już zimowych czapuś:szok:więc wzięłam jedyną jaka była dostępna a kosztowała 32zł:dry::no:zdzierstwo normalnie:wściekła/y:a i ręczniczek kąpielowy z kapturkiem również zakupiłam:-D
 
ja też już chyba mam wszystko - to znaczy częśc rzeczy jest jeszcze w drodze do mnie :-) w przyszłym tygodniu jak już wszystko będę miała to się spakuję - jakoś mam dziwne wrażenie, że w każdej chwili może mnie coś złapać - hehe, żeby nie okazało się że do połowy stycznia będę miała takie "wrażenie" ;-)
no ale na wszelki wypadek lepiej być przygotowanym - niby miesiąc mi został :-D
 
Potwierdzam termometr, właśnie taki mam. Jak na razie z mężem jesteśmy bardzo zadowoleni, mierzy w sekundę i pomiar pięc razy pod rząd różni się maksymalnie o 0,1 stopnia. Skąd różnica w cenach to nie wiem, ale w normalnych sklepach te termometry są duuużo droższe, więc widocznie marżę sobie niektórzy narzucają zdrową.

Co do zakupów, to ja dzisiaj kupiłam też ciepłą czapeczkę, tak jak Małpka. I też nie tanio - 28zł. Ale udało mi się złapać rozmiar 36, więc raczej dziecku nie będzie podwiewać :-)

A odnośnie ręczników z kapturkiem - znajoma mamuśka bardzo mi polecała Feretti (duży 100x100 kosztuje ok. 45zł), natomiast kazała mi uważać na tańsze, w cenie ok. 20zł, bo ona sama kupiła kilka takich i niestety nawet po praniu zostawały na dziecku kłaczki z froty i jej mała dostawała od tego uczulenia. Feretti ponoć nie kłaczą i nic się z nimi nie dzieje nawet po praniu w 95 stopniach. Więc osobiście kupię towar wypróbowany :-)
 
mamjakty mam remont w domu i neta mam z modemu platnego wiec tylko tak niedokladnie siedze na tym necie...pseplasam....
a ja dzis zakupilam ciapy do szpitala dla siebie (wlecialam do spolem szybciutko zeby kupic chleb i w drodze do kasy zauwazylam jakies fajne - a ze zadne mi sie nie podobaja to zlapalam je niewiele myslac i kupilam za 18zl kapcie hehe) wiec do samego szpitala mam juz chyba wszystko...tylko nie moge sie zdecydowac nadal ile jakich ubranek brac dla dzidzi...
 
wzięłam jedyną jaka była dostępna a kosztowała 32zł:dry::no:zdzierstwo normalnie:wściekła/y:

taaaaa ... ja kupiłam wczoraj, bo jak wyprałam wszystkie ciuszki to się okazało, że mam jedną ciepłą czapkę z H&M-u i wydawała mi się duża jakaś.
kupiłam najniejszą jaka była - rozmiar 40 cm. najwyżej pod spód będziemy zakładać cienką bawełnę. kosztowała 39 złotych, co mnie poraziło :baffled:

zakupilam ciapy do szpitala dla siebie

Emilko - wydaje mi się, że do szpitala praktyczniej jest mieć klapki - takie basenowe - bo to i do chodzenia się nadaje i pod prysznic można wejść.
 
Ja biorę japonki pod prysznic i kapcie do łażenia. Kiedyś się wybrałam na wycieczkę tylko z japonkami, w których chodziłam pod prysznic no i później nie było mi przyjemnie po kąpieli chodzić w mokrych klapach i jeszcze zostawiać dookoła ślady.
 
no dokladnie dlatego spooky27 ja biore i klapki takie pod prysznic i ciapy do łażenia, położne tak doradziły bo mowily ze kobity pozniej muszą klapki wycierac jak wyłaża spod prysznica i zostawiaja śłady to im głupio a i niektore salowe sie wydzieraja ...
 
reklama
Ja pod prysznic biore moje basenowe klapki, a do szpitala chce kupic jakies najtansze ciapki- takie,zeby przy wyjsciu ze szpitala od razu wyrzucic. Nie chce jaiegos syfu ze szpitala do domu przytargac ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry